Pożar zabrał dwóch strażaków. Wiceminister wskazuje prawdopodobną przyczynę
Zgłoszenie do strażaków wpłynęło o 08:24, a pierwsze dwa zastępy na miejscu pojawiły się już o 08:30. – Ratownicy weszli do środka. O 8:37 otrzymaliśmy pierwszą informację, że potrzebują ratunku, że sytuacja wymknęła się spod kontroli - mówił nadbryg. Wojciech Kruczek.
W akcji zginęli dwaj strażacy. Co się stało, że pożar zabrał dwóch doświadczonych funkcjonariuszy? Zapytaliśmy o to Wiesława Leśniakiewicza. Obecny podsekretarz stanu w MSWiA w latach 2008–2015 był komendantem głównym Państwowej Straży Pożarnej.
Wiceminister mówi o rozgorzeniu
– Prawdopodobnie doszło do tzw. rozgorzenia, czyli bardzo szybkiego przejścia pożaru do fazy rozwiniętej. To była kompletnie nieprzewidywalna sytuacja, tym bardziej że według informacji oni wchodzą w dość spokojne miejsce – powiedział Wirtualnej Polsce wiceszef MSWiA.
Jak przekazał, tragicznie zmarłym strażakom pożar odciął drogę wyjścia z pomieszczenia. Polityk dodał, że koledzy próbowali ich ratować, ale temperatura była na tyle wysoka, że "specjalne ubrania ochronne nie stanowiły już ochrony termicznej" i nie było możliwości wejścia tam i ratunku.
Innymi słowy, temperatura pożaru była taka, że na strażakach zaczęły palić się ich ubrania.
Rodziny poległych będą zabezpieczone
Polityk dodał, że rodziny poległych będą w należyty sposób zabezpieczone. Także finansowo. Do rodzin obu strażaków skierowano zespoły psychologów oraz kapelana.
Min. Leśniakiewicz przekazał również, że na miejsce pojechały dwa zastępy, zgodnie z procedurami, sześć osób. Niedługo później dotarły kolejne siły i środki.
– To był sklep, magazyn, mogły tam być elementy palne: farby, rozpuszczalniki, części maszyn, więc musi być dokładnie zbadane, co tam się znajdowało. To rola śledczych.
Komendant główny PSP Wojciech Kruczek informował, że spaleniu uległy dwie hale. Był tam, jak wskazał, przechowywany sprzęt rolniczy, ale też materiały, "różne elementy, które doprowadziły do tego, że było ogromne obciążenie pożarowe".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.