„Hitler też został wybrany”. Ośmiu sędziów TK żąda przeprosin od Mariusza Błaszczaka

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Wczoraj, 16 października (20:26)
Nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego poinformowali, że ich pełnomocnik skierował do Mariusza Błaszczaka, szefa klubu parlamentarnego PiS, wezwanie w związku z porównaniem ich wyboru do wyboru Adolfa Hitlera. Sędziowie domagają się od polityka PiS stwierdzenia: "Uznaję, że tego rodzaju wypowiedzi nie powinny znajdować miejsca w polskiej debacie publicznej i przepraszam za użycie niewłaściwego i oczywiście niedopuszczalnego porównania”.
Maciej Berek (w centrum) po złożeniu ślubowania w Sejmie. Obok sędziowie TK: Anna Korwin-Piotrowska, Maciej Taborowski i Magdalena Bentkowska (fot. Marcin Obara). /PAP
Informację o takim wezwaniu przekazali PAP w piątek sędziowie domagający się przeprosin: Magdalena Bentkowska, Maciej Berek, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Sławomir Patyra, Dariusz Szostek i Maciej Taborowski.
„Porównanie prawidłowo wybranych przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej sędziów Trybunału Konstytucyjnego do jednego z największych zbrodniarzy w historii jest nieakceptowalne. Degraduje standardy debaty publicznej, jest pod każdym względem gorszące. Nie można pozwolić na taką eskalację przemocy werbalnej, ponieważ łatwo może ona przerodzić się w przemoc fizyczną” - czytamy w oświadczeniu ośmiorga sędziów TK.
Chodzi o wtorkową wypowiedź Błaszczaka, która padła podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie. Na twierdzenie jednej z reporterek, że „Sejm wybrał swoją większością kandydata do TK na sędziego”, szef klubu PiS odparł, że „to jest taki sposób myślenia typowy dla państw totalitarnych”.
Przecież w Niemczech Hitler też został wybrany przez Niemców - powiedział Błaszczak.
Na uwagę dziennikarki, że „w głowie jej się to nie mieści, że można porównać demokratyczny proces parlamentarny wyboru sędziego TK do tego, co działo się w faszystowskich Niemczech”, Błaszczak odparł: „To już jest pani zdolność do wyobraźni”.
Ja natomiast twierdzę, że prezydent stoi na straży Konstytucji RP i dzięki temu Polska jeszcze jakieś fragmenty praworządności zachowuje, a praworządność niszczy Donald Tusk i jego koalicja - mówił Błaszczak.
Treść przeprosin
W związku z tymi słowami sędziowie TK wybrani w tej kadencji Sejmu zażądali od Błaszczaka przeprosin o treści:
Przepraszam Sędziów Trybunału Konstytucyjnego: sędzię Magdalenę Bentkowską, sędziego Macieja Berka, sędziego Marcina Dziurdę, sędzię Annę Korwin-Piotrowską, sędziego Krystiana Markiewicza, sędziego Sławomira Patyrę, sędziego Dariusza Szostka oraz sędziego Macieja Taborowskiego za użycie wobec nich i ich wyboru sformułowań i sugestii porównujących z wyborem zbrodniarza Adolfa Hitlera przez Reichstag.
I dalej: „Uznaję, że tego rodzaju wypowiedzi nie powinny znajdować miejsca w polskiej debacie publicznej i przepraszam za użycie niewłaściwego i oczywiście niedopuszczalnego porównania”.
Zamieszanie ze ślubowaniem sędziów TK
Spośród podpisanych pod informacją sędziów TK sześcioro zostało wybranych w marcu br. Wówczas Sejm wybrał: Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Dwoje ostatnich zostało zaproszonych na 1 kwietnia do Pałacu Prezydenckiego, gdzie złożyli ślubowanie.
Zaproszenia nie otrzymało zaś pozostałych czworo, co – jak argumentowała KPRP – było związane z dalszym analizowaniem ich sytuacji. Ta czwórka ślubowanie złożyła w Sali Kolumnowej w Sejmie 9 kwietnia z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, a poświadczenie w tej sprawie przekazali oni do KPRP. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do orzekania, gdyż – jak mówił - zdarzeń z ich udziałem w Sejmie nie można uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”.
W czerwcu Sejm wybrał kolejnego sędziego, Sławomira Patyrę, który ślubowanie w Pałacu Prezydenckim złożył pod koniec lipca. Potem oświadczył, że nie będzie orzekał, dopóki dopuszczonych nie zostanie pozostałych czworo sędziów Trybunału.
Natomiast we wrześniu na sędziego TK wybrany został Maciej Berek – wcześniej minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Pod koniec lipca Berek zwrócił się do prezydenta o „niezwłoczne” wskazanie miejsca i daty złożenia ślubowania na sędziego TK. Później korespondencję ws. Berka prowadzono na linii KPRP - Sejm. Pytania Kancelarii Prezydenta odnosiły się m.in. do procedury weryfikacji spełnienia przez Berka wymogu co najmniej 10-letniego doświadczenia w zawodzie prawniczym, dokładniej radcy prawnego.
W środę Berek złożył swoje ślubowanie w Sejmie – zachowując podobną procedurę, co pozostałych czworo sędziów w kwietniu. Później tego dnia prezydent Karol Nawrocki - odnosząc się do ślubowania - oświadczył, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK.
Berek podkreślał zaś, że „nie tylko on”, ale „wszyscy sędziowie” będą „normalnie urzędować” w TK.
Potrzebujemy jeszcze chwili – dodawał. Dopytywany, czy w tej sprawie mają plan, odpowiedział, że „zdecydowanie tak”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.