Interesy szefa Telewizji Republika z Zondacrypto. "Zachcianki polityczne Tomasza Sakiewicza"
Sakiewicz miał obiecywać Kralowi ułaskawienie. Michał Fuja o nowych ustaleniach
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: X/TomaszSakiewicz
- "Pan X" obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to załatwi mi ułaskawienie - zacytował 4 września w Sejmie fragment protokołu przesłuchania Donald Tusk. Według ustaleń dziennikarzy "Superwizjera" TVN24 i Wirtualnej Polski "panem X", o którym mówił premier, jest współwłaściciel i prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz. Cytowane przez Tuska wyjaśnienia składał Przemysław Kral, szef upadłej giełdy Zondacrypto.
Sprawą Zondacrypto od lat zajmuje się dziennikarz "Superwizjera" Michał Fuja, którego zespół w 2020 roku ujawnił kryminalne źródła funduszy na założenie giełdy (wówczas BitBay).
Fuja: to byłaby już opcja atomowa
Michał Fuja wyjaśnił we wtorek w programie "Fakty po Faktach", że Przemysław Kral traktował obietnice ułaskawienia przez prezydenta Karola Nawrockiego poważnie. - To nie ulega wątpliwości. Przemysław Kral, według jego otoczenia, był przekonany, że to się uda załatwić - stwierdził.
Zapytany, czy informacje te oznaczają, że można kupić ułaskawienie od prezydenta Karola Nawrockiego, odparł, że są tutaj trzy możliwości. - Albo pan Kral konfabuluje i to jest coś, co powinna sprawdzić prokuratura. Albo Tomasz Sakiewicz kłamał, ale powoływał się na pewno wpływy, które rzekomo miał i to już jest traktowane jako przestępstwo. Albo opcja trzecia, czyli rzeczywiście była jakaś ścieżka komunikacji między Telewizją Republika, między panem Sakiewiczem a Pałacem Prezydenckim. I to byłaby już opcja atomowa - powiedział Fuja.
- Natomiast my w artykule tego nie przesądzamy, bo takich informacji nie mamy. Natomiast jest to coś, co prokuratura powinna zbadać i ostatecznie ocenić, czy doszło do przestępstwa i którego z nich - zaznaczył.
Powiązania Tomasza Sakiewicza z Zondacrypto
Jak wyjaśnił wcześniej na antenie TVN24, ułaskawienie, o którym mowa w przytoczonym przez premiera fragmencie, dotyczy próby powstrzymania materiału prasowego przez Krala.
- W tej sprawie, w której ja jestem poszkodowanym, kiedy zaoferowano mi milion złotych łapówki, tam został skazany człowiek, który te pieniądze przyniósł. Ale równolegle sąd wskazywał, że ponownie powinna być zbadana sprawa zarówno Przemysława Krala, jak i detektywa, który z nim współpracował - wyjaśnił Fuja.
Wyrok karny uniemożliwiłby Kralowi pełnienie obowiązków prezesa Zondacrypto. Swoimi obawami miał podzielić się z Tomaszem Sakiewiczem, który miał zaoferować mu pomoc w zamian za m.in. wsparcie konserwatywnego szczytu CPAC w Jasionce i podobnej imprezy w Stanach Zjednoczonych.
- Tam, na tej bezpiecznej ziemi, miało dojść do spotkania Przemysława Krala z przyszłym prezydentem. Na tę okoliczność właśnie Przemysław Kral przygotował koszulkę, o której mówiliśmy tu już dzisiaj na antenie, czyli koszulkę Atalanty Bergamo, dedykowaną, z napisem "Nawrocky" na plecach - tłumaczył Fuja.
Do spotkania z prezydentem, mimo zapewnień Sakiewicza, nie doszło.
Zondacrypto zapłaciła Telewizji Republika miliony
Stacja Republika miała wystawić spółce kierowanej przez Krala 16 faktur na łączną sumę ponad 1,6 miliona euro, z czego zapłacono ponad 1,5 miliona.
- Są to płatności za reklamy w Telewizji Republika, i to jest około 6,5 miliona złotych, które zostały przetransferowane. Do tego dochodzi 550 tysięcy za sponsoring wydarzenia CPAC w Jasionce, później 615 tysięcy za szczyt w Stanach - wylicza Fuja.
Równolegle Telewizja Republika miała próbować sprzedać Kralowi udziały w swojej stacji. Prezes Zondacrypto miał z tego tytułu zapłacić ponad 16 milionów złotych. - To nie są małe pieniądze. Tych pieniędzy jest cały strumień, który płynął przez wiele miesięcy - dodał dziennikarz "Superwizjera".
Jak podkreślił Fuja, pośrednicy wspierający działania upadłej giełdy kryptowalut, tacy jak Tomasz Sakiewicz, "potrafili za pomocą takiego kija i marchewki wyciągać od szefa Zondacrypto duże pieniądze".
Fuja w wieczornym programie "Faktach po Faktach" wyjaśnił, że relacje pomiędzy Sakiewiczem a Kralem "wychodziły poza typowe relacje sponsor, czy reklamodawca, a reklamobiorca". - Tutaj dochodzi do sytuacji, w której Zondacrypto jest namawiana, jest naciskana na to, żeby sponsorować różne polityczne wydarzenia - powiedział. - To są takie zachcianki polityczne Tomasza Sakiewicza.
Afera Zondacrypto
O tym, że giełda kryptowalut Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc., a użytkownicy zaczęli zgłaszać problemy z wypłatą środków.
Śledztwo w sprawie możliwego oszustwa wobec klientów Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. W kwietniu śledczy szacowali wstępnie na co najmniej 350 mln zł łączny bilans strat poniesionych przez użytkowników giełdy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.