Dyskusja po atakach w polskich szkołach. "Zabierzmy dzieciom telefony"
Sławomir Sierakowski o dostępie dzieci do niebezpiecznych treści w internecie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Seria ataków w polskich szkołach wywołała dyskusję na temat dostępu dzieci i młodzieży do niebezpiecznych treści w sieci. - Zwracam się z prośbą do wszystkich nauczycielek i nauczycieli by w najbliższych dniach, w przyszłym tygodniu porozmawiali z młodzieżą o zamieszaniu, jakie powstało, o sytuacjach kryzysowych, o zagrożeniu, o zdrowiu psychicznym - mówiła Barbara Nowacka, ministra edukacji narodowej.
Dostęp do niebezpiecznych treści w sieci
- Często ta przemoc jest przemocą niewidzialną. Nauczyciele starają się poznać tych młodych ludzi, ale przecież sami są dzisiaj zaskoczeni sytuacją - skomentowała na antenie TVN24 dr Hanna Machińska, prawniczka, działaczka społeczna i była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich.
- Niewystarczająca jest edukacja w zakresie praw człowieka, w zakresie podstaw demokracji - dodała.
- U nas powinno się zacząć od tego, żeby dzieci nie miały telefonu w wieku 7-8 lat - stwierdził natomiast Sławomir Sierakowski, publicysta związany z "Krytyką Polityczną" i "Newsweekiem". Podkreślił, że dzieci mają niemal niekontrolowany dostęp do nieodpowiednich dla nich treści. - Jak to jest, że rodzice i nauczyciele cały czas się na to zgadzają? - powiedział.
- Zabierzmy dzieciom telefony, zabierzmy dzieciom social media - apelował Sierakowski.
Złe wzorce w polityce
- Dla mnie szokiem było to, że jest taka pogarda dla życia - powiedziała Machińska o treściach, do jakich młodzież ma dostęp w sieci. Skrytykowała przy tym plan Pentagonu, który zamierza transmitować egzekucję Nidala Hasana skazanego na karę śmierci za zabicie 13 osób w bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie w 2009 roku. - To jest jakiś horror - powiedziała.
- To umacnia dramatyczne postawy młodzieży - dodała.
- Każda szkoła dzisiaj stoi w obliczu niezwykłego wyzwania, żeby dotrzeć do tej młodzieży, do tych dzieci. Żeby uświadomić im grozę sytuacji i pokazać konsekwencje - powiedziała Machińska. Tutaj przypomniała natomiast sytuację na Uniwersytecie Warszawskim z maja 2025, kiedy młody mężczyzna zaatakował siekierą 53-letnią portierkę.
- Dzisiaj musimy uzmysłowić sobie, że nie mamy [sposobu - red.] dotarcia do tej młodzieży zagrożonej, wyizolowanej, nie mamy takiej uważności na to, co się wokół nas dzieje - oceniła ekspertka.
W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach (województwo mazowieckie) 15-latek zaatakował trzy osoby, w tym 37-letnią pracownicę placówki, która zmarła. Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli. Miał również plecak z materiałem wybuchowym domowej roboty.
Policjanci udaremnili też prawdopodobny atak w szkole w Sierpcu. Zatrzymany 17-latek, który groził, że "zrobi coś złego", usłyszał zarzuty i został aresztowany na dwa miesiące.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.