Ceny znowu pójdą ostro w górę? Prezes NBP o "decydującym miesiącu" dla inflacji
- Zgodnie z naszymi przewidywaniami w październiku inflacja spadła (…) i ponownie znalazła się w granicach naszego celu inflacyjnego NBP (...). To dobra wiadomość, szczególnie że prawdopodobnie obniżyła się także inflacja bazowa. Trochę niespodziewanie, ale bardzo się z tego cieszymy - mówił Adam Glapiński podczas czwartkowego wystąpienia.
Jednak, jak zastrzegł prezes Narodowego Banku Polskiego, "nie oznacza to, że okres podwyższonej inflacji mamy już za sobą". - Nadal bowiem mierzymy się z wysokimi cenami surowców, związanymi głównie z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Podbija to dynamikę cen właściwie na całym świecie - wskazał Glapiński.
Adam Glapiński o ryzyku wzrostu inflacji. "Rada upoważniła mnie"
Prezes NBP zaznaczył, zwrócił uwagę, że nie widać obecnie wyraźnego przenoszenia wzrostu cen paliw i energii na pozostałe kategorie towarów i usług. - W szczególności nie obserwujemy silnego wzrostu inflacji bazowej. Wręcz przeciwnie – powiedział Glapiński.
Zwrócił również uwagę na ryzyko wolniejszego wzrostu gospodarczego w 2027 r. W jego ocenie będzie to związane m.in. ze zmniejszeniem skali impulsu inwestycyjnego płynącego z funduszy unijnych, w tym środków z Krajowego Planu Odbudowy i instrumentu SAFE.
ZOBACZ: Donald Tusk podpisał kontrasygnatę. Przełom w sprawie NBP
Dodatkowym źródłem niepewności - jak mówił - pozostaje sytuacja gospodarcza za granicą, zwłaszcza utrzymująca się słaba koniunktura w strefie euro i Niemczech, które są najważniejszym partnerem handlowym Polski. Glapiński zwrócił uwagę, że im dłużej będą utrzymywały się wysokie ceny surowców, tym ryzyko ich przenikania do cen innych towarów rośnie.
- Te ryzyka Rada wyraźnie widzi i szczegółowo je omawiała (...) Jeśli te ryzyka dla inflacji będą narastać, to Rada upoważniła mnie do stwierdzenia, że jest gotowa do działania. Nie będzie zwlekać. Naszym priorytetem pozostaje średniookresowa stabilność ceny. Z uwagą obserwujemy napływające dane, prognozy i będziemy reagować - podkreślił szef banku centralnego.
"Gorąca dyskusja" ws. stóp procentowych. Prezes NBP: Listopad miesiącem decydującym
Jak dodał, tym razem rada "po bardzo gorącej dyskusji" zdecydowała, że "jeszcze nie zmienia stóp procentowych". W przekonaniu Glapińskiego listopad jest miesiącem decydującym, w "jakim świecie będziemy dalej żyć". - Teraz jest właśnie taki moment, że można przedwcześnie podjąć pewne decyzje albo za późno podjąć pewne decyzje - ocenił.
ZOBACZ: Prezes NBP coraz bliżej Trybunału Stanu. Jest decyzja komisji
Prezes NBP zaznaczył, obecnie nie jest przesądzone ani to, czy dojdzie do podwyżki stóp, ani czy ewentualna decyzja miałaby charakter jednorazowy, czy oznaczałaby początek cyklu zacieśniania polityki pieniężnej.
- Decyzja Rady jest, żeby stóp nie zmieniać. Natomiast jest ten duży znak zapytania nad styczniem, to na pewno, nad nowym rokiem jest duży znak zapytania – powiedział prezes NBP.
Glapiński o stopach procentowych: Sytuacja stała się bardziej złożona
Według Glapińskiego kluczowe znaczenie dla przyszłych decyzji będą miały dwa czynniki: sytuacja na światowych rynkach surowców energetycznych oraz krajowe działania regulacyjne wpływające na ceny energii i paliw.
Prezes banku centralnego podkreślił, że RPP analizuje przede wszystkim ostateczny wpływ tych czynników na inflację, niezależnie od kosztów, jakie ponosi budżet państwa w związku z ewentualnymi mechanizmami osłonowymi.
Glapiński ocenił, że jeszcze miesiąc temu utrzymanie stóp procentowych nie budziło większych wątpliwości, natomiast obecnie sytuacja stała się bardziej złożona i uzasadnia dyskusję o dalszych krokach polityki pieniężnej. Jednocześnie zapewnił, że bank centralny nie obawia się spóźnionej reakcji na wzrost presji inflacyjnej. - Nigdy nie dokonamy tej decyzji za późno – zapewnił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.