ESPNGarcia backs up talk, TKO's Benn in second round to retain WBC titlePunchCharismatic bishops’ president defends endorsement of Tinubu for 2027InquirerBoat operator nabbed for allegedly hiring unlicensed fishers in MindoroThe Jerusalem PostIsrael’s PISA collapse exposes a failing education system threatening its future - opinionCNN TürkKayseri Kültür Yolu Festivali'nde 34 lezzet noktası ziyaret edildiDaily MaverickTHE GATHERING 2026: Zille draws coalition red lines as DA targets Joburg majorityוואלהסוכנות הסחר הימי של בריטניה: הרשויות מפנות צוותים מספינה שהותקפה במצר הורמוזUOLHomem viaja a Apucarana para comprar barco anunciado no Facebook e perde R$ 4 mil em golpe20 MinutenSchwer verletzter Mann (26) entdeckt – was ist passiert?ABC NewsSearch underway for about 130 people after Indonesian passenger ship overturnsCollider7 Mystery Shows Without a Single FlawEuronewsIran claims one killed in US attack on Iranian commercial ship in Hormuz
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 13, 2026

Szpital nie zapłacił pracownikom ZUS. Prezeska w tym czasie dorabiała na zleceniach z ministerstwa

Translate

Katarzyna Muszak kieruje Akademickim Centrum Zdrowia w Mikołowie od 1 stycznia 2025 r. Od tego samego dnia przeprowadziła 30 przeglądów akredytacyjnych dla Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Każdy to dwu- lub trzydniowy wyjazd do szpitala w innej części Polski.

CMJ to jednostka budżetowa Ministerstwa Zdrowia. Sprawdza, czy szpitale w Polsce spełniają standardy bezpieczeństwa i opieki nad pacjentem, i przyznaje im akredytacje. W odpowiedzi na pytania posła Rozwoju Plus Pawła Jabłońskiego centrum ujawniło, że od 1 stycznia 2024 r. Muszak przeprowadziła w sumie 45 takich przeglądów jako koordynatorka lub wizytatorka. Zarobiła na nich 312 tys. zł.

Szpital w Mikołowie Wirtualna Polska opisuje od lipca. Ujawniła wtedy, że w tonącej w długach placówce dorabiają miejscowi politycy - m.in. lider Obywatelskiego Komitetu Samorządowego i zastępca burmistrza Mikołowa Mateusz Handel, który zasiada w radzie nadzorczej. Właścicielem spółki jest powiat mikołowski, rządzony przez starostę Mirosława Dużego z KO przy wsparciu lokalnych koalicjantów. Dziewięć dni po pierwszej publikacji WP pracę stracił ordynator, który mówił o nieprawidłowościach w szpitalu. Decyzję podpisała Katarzyna Muszak.

Sąd nakazał przywrócić lekarza, który mówił o nieprawidłowościach

Robert Świderski wrócił 1 września na stanowisko ordynatora Oddziału Chorób Wewnętrznych. Wrócił, bo tak zdecydował sąd. Wcześniej publicznie mówił o rzeczach, które jego zdaniem szkodziły pacjentom, jak niedziałający tomograf. Oficjalnym powodem zwolnienia była "utrata zaufania".

Świderski pozwał szpital do sądu pracy. Zanim zapadnie wyrok, 18 sierpnia Sąd Rejonowy w Mikołowie nakazał placówce zatrudniać go dalej na dotychczasowych warunkach pracy i płacy - do prawomocnego zakończenia sprawy.

Prezeskę powinna kontrolować rada nadzorcza szpitala. Zasiada w niej Mateusz Handel, zastępca burmistrza Mikołowa i lider Obywatelskiego Komitetu Samorządowego - czyli ugrupowania, które w powiecie współrządzi ze starostą Mirosławem Dużym z KO. To ten sam zarząd powiatu, który jako właściciel spółki decyduje o obsadzie jej władz. Ani rada, ani zarząd nie zajęły się dotąd zleceniami Katarzyny Muszak dla ministerialnej jednostki.

Wyjazdy pani dyrektor dla CMJ policzył za poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński, który od miesięcy pyta o szpital w Mikołowie. - Według moich wyliczeń od początku 2025 r. spędza na wizytacjach w Centrum Monitorowania Jakości mniej więcej jedną czwartą swojego czasu pracy - mówi WP Paweł Jabłoński.

Każdy taki przegląd akredytacyjny na zlecenie CMJ to dwudniowa lub najczęściej trzydniowa wizyta w szpitalu, w różnych częściach Polski.

Przykładowo, w dniach 8–9 września 2025 r. prezes szpitala w Mikołowie była wizytatorem CMJ w Ośrodku Kardiologii Inwazyjnej "IKARDIA" w Lubinie, a następnie 10–12 września w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, po czym w dniach 17–19 września w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 im. w Łodzi. W maju 2026 r. prezes mikołowskiego szpitala również wyjeżdżała trzy razy do szpitali w Ełku, Łodzi i Starachowicach (za każdym razem na trzy dni), gdzie wykonywała pracę na rzecz CMJ, a nie szpitala w Mikołowie.

To w sumie aż 9 z 20 dni roboczych w maju.

  • Przeglądy akredytacyjne K. Muszak na zlecenie CMJ
  • Przeglądy akredytacyjne K. Muszak na zlecenie CMJ
  • Przeglądy akredytacyjne K. Muszak na zlecenie CMJ
[1/3] Przeglądy akredytacyjne K. Muszak na zlecenie CMJ Źródło zdjęć: © Licencjodawca | CMJ

Współpraca między CMJ a Katarzyną Muszak kwitnie nie tylko na polu zleceń przeglądów akredytacyjnych. W lipcu 2025 r. dyrektor CMJ Agnieszka Pietraszewska-Macheta przyjechała do Mikołowa i osobiście wręczyła Katarzynie Muszak (jako prezesce szpitala) wyróżnienie "Wymagaj Jakości". Zdjęcia z tej uroczystości można znaleźć w mediach społecznościowych.

Dorabianie sobie w innych miejscach przez prezesów i dyrektorów szpitali nie jest niczym nowym. W wielu placówkach w Polsce zdarzają się podobne sytuacje. Politycy opozycji zarzucają jednak, że to może mieć wpływ na działalność szpitala.

- Gdyby była tak świetnym prezesem, to pytanie dlaczego szpital ma coraz więcej zobowiązań wymagalnych? To wybrzmiało na ostatniej sesji rady powiatu, że szpital ma już ponad 7 milionów takich zobowiązań. I właśnie dostał od powiatu kolejne dokapitalizowanie o milion złotych - zarzuca poseł Paweł Jabłoński.

Zobowiązania wymagalne to takie długi lub płatności, których ostateczny termin zapłaty już minął, a dłużnik ich nie uregulował. Według oficjalnych danych ACZ w Mikołowie, jeszcze na koniec 2023 r. szpital nie miał ich wcale, na koniec 2024 r. było to 1,3 mln zł, a na koniec 2025 r., czyli po roku zarządzania szpitalem przez Katarzynę Muszak, wynosiły już 6 mln zł. Całkowite zadłużenie szpitala wynosiło na koniec ub. roku 33 mln zł.

Wirtualna Polska zapytała prezes Akademickiego Centrum Zdrowia w Mikołowie, w jaki sposób jest w stanie łączyć pracę w obu miejscach oraz czy szpital nie traci na jej nieobecności, biorąc pod uwagę np. wzrost zobowiązań wymagalnych.

Sekretariat szpitala odpowiedział WP, że wszelkie "aktywności podejmowane poza spółką należą do sfery pozazawodowej w relacji z ACZ i nie wpływają na prawidłowe wykonywanie obowiązków związanych z pełnioną funkcją. Nie ma również podstaw do wiązania tej aktywności z poziomem zobowiązań spółki".

Szpital nie opłacił składek ZUS pracownikom

Na ostatniej sesji rady powiatu radni zgodzili się dosypać szpitalowi milion złotych na bieżącą działalność. Skarbniczka powiatu Katarzyna Witek-Roj tłumaczyła, skąd ta potrzeba: placówka musiała wyłożyć wkład własny do projektu finansowanego z KPO i zabrakło jej na składki ZUS pracowników oraz podatki.

- No niestety tutaj kosztem niezapłacenia ZUS-ów, podatków, został po prostu zabezpieczony wkład własny na ten projekt - stwierdziła Katarzyna Witek-Roj.

Właśnie z tego powodu poseł Paweł Jabłoński złożył kilka dni temu zawiadomienie do prokuratury, zarzucając prezesowi szpitala naruszanie praw pracowników wynikających z ubezpieczenia społecznego oraz niewpłacanie w terminie należnego podatku.

WP zapytała zarząd ACZ, dlaczego nie opłacono składek ZUS pracownikom. Chcieliśmy też wiedzieć o jakie konkretnie kwoty zaległości chodziło, wobec ilu pracowników oraz za jaki okres. Szpital nie odpowiedział na te pytania, stwierdził jedynie, że decyzja o niepłaceniu podatków i składek na ubezpieczenie społeczne nie była świadoma.

Szpital odpowiedział, że nie kwestionuje swoich zobowiązań wobec ZUS-u i urzędu skarbowego, a spłaca je na zasadach uzgodnionych z tymi instytucjami, w ramach zawartych porozumień. Twierdzenie, że zarząd świadomie zdecydował o nieodprowadzaniu pobranych od pracowników należności, "nie odpowiada rzeczywistemu stanowi rzeczy".

Prezes szpitala zarabia więcej

Mimo problemów finansowych szpitala w Mikołowie, wynagrodzenie prezes Katarzyny Muszak rośnie. W całym 2025 r. wyniosło ono 233 340 zł brutto. Jeszcze pod koniec ub. roku zarabiała 19 100 zł miesięcznie, ale rada nadzorcza podniosła jej pensję od 1 stycznia 2026 r. do 24 000 zł miesięcznie. Przez pierwszych sześć miesięcy 2026 r. zarobiła już w sumie 146 070 zł.

Obejmując stanowisko prezeski, Katarzyna Muszak musiała zrezygnować z własnej działalności gospodarczej. Firma MedRiskManagement zajmowała się praktyką pielęgniarską oraz doradztwem w zarządzaniu. Muszak zawiesiła ją 29 stycznia 2025 r. Dwanaście dni wcześniej, 17 stycznia, działalność gospodarczą pod nazwą KATMAR zarejestrował jej mąż. Jak ustalił poseł Paweł Jabłoński, nie bez powodu. Firma męża wstąpiła bowiem na przełomie stycznia i lutego jako strona do umów zawartych wcześniej przez Katarzynę Muszak ze szpitalami w Bystrej, Cieszynie, Sosnowcu, Siemianowicach Śląskich i Chorzowie.

Szpital w Bystrej przyznał wprost, że 28 stycznia 2025 r. podpisał trójstronne porozumienie między firmą Katarzyną Muszak MedRiskManagement oraz firmą jej męża KATMAR, która przejęła umowę na pełnienie funkcji Pełnomocnika ds. Systemu Zarządzania Jakością i Akredytacji w Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Bystrej. Równocześnie mąż Katarzyny Muszak oświadczył, że przedmiot umowy będzie wykonywany przez... Katarzynę Muszak. Co miesiąc firma męża dostawała ze szpitala 7 tys. zł netto. Umowa zakończyła się 31 sierpnia 2025 r.

Wirtualna Polska pytała prezeskę, czym zajmuje się firma męża i czy ona sama z nią współpracuje. Muszak odmówiła odpowiedzi - stwierdziła, że jej mąż jest osobą prywatną. 31 lipca 2026 r., po tekstach WP o szpitalu w Mikołowie, firma męża Katarzyny Muszak zawiesiła działalność.

W oświadczeniu majątkowym za 2025 r. Katarzyna Muszak wykazała 360 tys. zł z umów cywilnoprawnych. Nie podała, z kim je zawarła. Wiadomo, że mieszczą się w tej kwocie zlecenia z CMJ, ale nie wyczerpują jej - za przeglądy akredytacyjne w tym samym roku dostała mniej. Wirtualna Polska dwukrotnie pytała prezeskę, kto był jej zleceniodawcą. Za każdym razem odmówiła odpowiedzi. Część miejsc, z którymi w tym czasie współpracowała Katarzyna Muszak udało się ustalić dzięki dogłębnej kontroli posła Jabłońskiego, który poświęcił jej specjalną stronę internetową.

Poseł Jabłoński pytał o to oświadczenie także starostę mikołowskiego. Mirosław Duży odpisał mu, że na analizę ma czas do 30 października.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.