The Jerusalem PostSaudi Arabia increasingly threatened by Houthis' advance - analysisPunchSuspected herders ambush Benue DPO, kill two policemenInquirerTrial still on VP Sara Duterte’s wealth: 13.6-fold hike in 18 yearsESPN DeportesYankees amarra serie y sigue 3.5 juegos debajo de RaysESPNCeltics' George ready to prove self in wake of controversial trade한겨레이 대통령 “모든 이의 밤 밝히는 달처럼”…‘5극 3특’ 특산물 추석 선물Inquirer EntertainmentZsa Zsa Padilla grieves loss of brother SonnySözcüPiyasalar için kıyamet senaryosu gerçek oldu: Vanalar kapandı petrol üretimi durduSouth China Morning PostSouth Korean killer’s drone escape from Philippine prison foiled by test footageSky TG24Contributi Inps versati in ritardo, sanzioni e interessi più alti. Le novità e cosa cambiaThe Sydney Morning HeraldSwans star in the mix for preliminary final selectionBBC BusinessTraffic, tourism and economy among election concerns
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 16, 2026

Co dalej z dronem znad Bałtyku? O losach znaleziska zdecyduje prokurator

Translate

We wtorkowy wieczór dron, choć minęło kilkadziesiąt godzin, wciąż przebywał na plaży. Rzecznik Żandarmerii Wojskowej, która od początku zdarzenia zajmowała się zabezpieczeniem znaleziska, poinformował, że sprawa wydaje się powoli zmierzać ku końcowi i dron zostanie prawdopodobnie zabrany z plaży. – Powoli zbliżamy się do końca – przekazał nam we wtorek wieczorem podpułkownik Dariusz Rozkosz. I rzeczywiście w nocy dron został zabrany z plaży.

Stacja TVN24, której reporterzy od samego początku byli na miejscu, informowała, że po godzinie 20 we wtorek na terenie miejsca odkrycia drona słyszalny był wybuch. Eksplozja nie była głośna, jednak odnotowana, a samym dziennikarzom kazano odsunąć się z bezpośredniej odległości od wraku urządzenia.

To czynności związane z identyfikacją BSP (bezzałogowy statek powietrzny – red.) pod kątem obecności materiałów wybuchowych – wyjaśnił rzecznik Żandarmerii.

Jak mówi Wirtualnej Polsce doświadczony saper, jeżeli faktycznie jest zagrożenie obecności nieokreślonych materiałów wybuchowych czy zapalników, to nie podejmuje się tego typu obiektów, tylko niszczy w miejscu znalezienia.

I rzeczywiście - elementy zostały zdetonowane.

Co dalej z wrakiem drona? To decyzja prokuratury

Ppłk Rozkosz nie mógł jednak zdradzić, jakie będą dalsze losy urządzenia. Dalsze decyzje podejmować będzie, jak wskazał rzecznik ŻW, prokurator Działu ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin – Niebuszewo.

Tyle że sam dron nie może być przecież składowany na dziedzińcu prokuratury. Aby np. został uznany za dowód, musi być wszczęte postępowanie prokuratorskie. Nie wiadomo jednak właściwie z jakiego artykułu.

Dron zagadka. Sprawdzenie urządzenia trwa bardzo długo

Dron został odkryty w poniedziałek, wczesnym popołudniem. Wciąż jednak nie wiadomo, kto dokładnie znalazł urządzenie i w jakich okolicznościach. Wirtualnej Polsce udało się potwierdzić, że urządzenie zostało odnalezione przez żołnierzy Marynarki Wojennej.

Jeszcze w poniedziałek miało odbyć się jego sprawdzenie przez żołnierzy wojsk chemicznych, którzy – jak należy rozumieć – mieli sprawdzić, czy urządzenie nie stwarza zagrożenia z uwagi na obecność bojowych środków toksycznych/trujących lub zagrożenia biologicznego.

– Z uwagi na późną porę i trudne warunki atmosferyczne, badania pod kątem obecności materiałów wybuchowych zaplanowano na wtorek. Takie było polecenie prokuratury – wyjaśniał ppłk Rozkosz. We wtorek, po sprawdzeniu obiektu przez saperów, oględzin drona miał dokonać prokurator.

Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska, czas potrzebny na zabezpieczenie i usunięcie takiego obiektu może być dla rosyjskich służb cenną informacją. W warunkach wojny hybrydowej wiedza o tym, jak szybko Polska reaguje na tego typu zdarzenia, może być wykorzystywana do wywoływania chaosu i testowania sprawności państwa.

Przypomnijmy: dron to rosyjskie urządzenie typu Gerbera. Jak mówił szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, bezzałogowiec był "pewnie jeszcze bardziej zaawansowany niż te, które do tej pory mogliśmy analizować".

– Najprawdopodobniej on został utrącony przez Federację Rosyjską podczas jakiegoś rodzaju prób manewrów nad Morzem Bałtyckim - wskazywał szef MON w poniedziałkowych Faktach po Faktach TVN24. Jak podkreślał w poniedziałek Kosiniak-Kamysz, "na ten moment nic na to nie wskazuje", że on został intencjonalnie wysłany do Polski.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.