Michał Wójcik: Mateusz Morawiecki nie był przyjacielem, był konkurentem z listy
Michał Wójcik: Mateusz Morawiecki był konkurentem z listy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Poseł PiS Michał Wójcik, były wiceminister sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy, mówił w "Kropce nad i" w TVN24 , że wyobraża sobie powrót Zbigniewa Ziobry - lidera jego byłej partii Suwerennej Polski - na stanowisko szefa resortu sprawiedliwości.
Na uwagę Moniki Olejnik, że były premier Mateusz Morawiecki sobie takiego powrotu nie wyobraża, Wójcik odparł: - Ale przepraszam, Mateusz Morawiecki ma ugrupowanie w tej chwili, czy stowarzyszenie, które ma od 3 do 5 procent, więc Mateusz Morawiecki nie odgrywa tutaj kluczowej roli.
Mateusz Morawiecki tego lata wyszedł z klubu PiS wraz z grupą około 40 parlamentarzystów, aby rozwijać swoje stowarzyszenie Rozwój Plus. Niedawno przekazał, że on i jego ludzie zamierzają w następnych wyborach wystartować samodzielnie.
Nie przyjaciel, lecz "konkurent z listy"
Jak tłumaczył Wójcik, w ostatnim czasie "wszystko się zmieniło". - Wie pani, poszedł swoją drogą, założył swoje stowarzyszenie. Dzisiaj ma problem Mateusz Morawiecki. Dzisiaj chodzi i krzyczy. Bardziej niż pan poseł [Tomasz Trela, drugi gość w studiu - red.] krzyczy na Prawo i Sprawiedliwość - mówił.
- Pan Michał Wójcik był ministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego i teraz tak nieładnie o Mateuszu Morawieckim? Kiedyś jego przyjaciel, kolega z rządu, premier, a teraz tak nieładnie - skomentował Tomasz Trela, poseł Nowej Lewicy.
Wójcik odparł, że "nie był przyjacielem, był konkurentem z listy".
- A, był konkurentem z listy nawet. Teraz to się będziemy dowiadywać o Mateuszu Morawieckim różnych rzeczy, ale to jest ich sprawa. Im gorzej na prawicy, tym lepiej dla naszego kraju - ocenił Trela.
W dwóch poprzednich wyborach do Sejmu Michał Wójcik i Mateusz Morawiecki startowali z tej samej listy PiS w Katowicach (okręg nr 31). Morawiecki w obu przypadkach był "jedynką", a Wójcik - drugi na liście.
W 2019 roku Morawiecki uzyskał ponad 133 tysiące głosów, zajmując pierwsze miejsce pod tym względem, a Wójcik - ponad osiem tysięcy, zajmując miejsce drugie. W 2023 roku Morawiecki zdobył ponad 117 tysięcy głosów, a Wójcik - znowu podobnie, ponad osiem tysięcy, ale wówczas przegonił go jeszcze z trzeciego miejsca na liście Marek Wesoły, uzyskując prawie 10 tysięcy głosów.
Wójcik: będziemy pracować ciężko, żeby wygrać samodzielnie
Zwracając się do Tomasza Treli, poseł PiS mówił w programie: - Zaraz stracicie władzę, będziecie już w opozycji, może z Mateuszem będziecie w opozycji.
Monika Olejnik zapytała Wójcika, czy wyobraża sobie, że PiS będzie w przyszłości razem z Mateuszem Morawieckim tworzyć rząd. - Mam nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość nie będzie musiało dobierać partnerów politycznych - odpowiedział.
- Będziemy pracowali tak ciężko, żeby samodzielnie wygrać jako Prawo i Sprawiedliwość - podkreślił były polityk Suwerennej Polski. W ostatnich sondażach Koalicja Obywatelska niezmiennie jest liderem poparcia, a PiS traci.
Wójcik był też pytany o wypowiedź Morawieckiego z poniedziałkowej rozmowy w RMF FM. Były premier skrytykował to, że PiS chce się wycofywać z niektórych zmian wprowadzonych Polskim Ładem. - Dziwię się rozwiązaniom rodem z Leszka Balcerowicza - skomentował.
- Wie pani, to jest w ogóle z czapy jakieś powiedzenie. Dlatego, że nijak się ma polityka Prawa i Sprawiedliwości do polityki Balcerowicza. To była bardzo liberalna polityka, a nasza to są programy społeczne dla ludzi. Nasza to są obniżone podatki w wielu obszarach, także dla młodych ludzi - powiedział Wójcik.
Trela do Wójcika: to jest nie do obrony
Na początku rozmowy poruszony został temat tego, że prezydent Karol Nawrocki ostatecznie podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, chociaż ją krytykował.
Michał Wójcik bronił tej decyzji. - Pan prezydent, oczywiście, w orędziu również to mówił, że ludzie stali się zakładnikami - wskazał. Nawrocki, uzasadniając decyzję o podpisaniu ustawy, w orędziu powiedział między innymi, że "obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących".
- Panie pośle, ja wiem, że są trudne sytuacje i jakby pan chciał tutaj tego bronić, toby pan sobie fikołkiem kręgosłup połamał, bo to jest nie do obrony. Wy mówiliście, że ustawa jest zła, niedobra, szkodliwa, niekonstytucyjna. Wychodzi Karol Nawrocki i mówi: składam swój podpis - skomentował Tomasz Trela.
Jak ocenił poseł Nowej Lewicy, "Karol Nawrocki myślał, że będzie sobie pogrywał z rządem koalicji 15 października i z większością parlamentarną, że weźmie właśnie na zakładników obywateli". - A my powiedzieliśmy: tak, jest konkretne rozwiązanie, możemy mieć w Polsce najtańszą benzynę i olej napędowy - dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.