Cios w Rosję i dodatkowe uprawnienia dla Trumpa. Ustawa sankcyjna w USA coraz bliżej

Izba Reprezentantów zagłosowała we wtorek za skierowaniem pod ostateczne głosowanie projektu ustawy sankcyjnej przeciwko Rosji. Projekt przegłosowano, mimo krytyki ze strony demokratów, którzy argumentowali, że zapisy ustawy dają dodatkowe uprawnienia do nakładania ceł. Polityczni oponenci Donalda Trumpa podkreślali, że zapisy te mogą być wykorzystywane arbitralnie przez prezydenta USA, w tym na sojuszników USA i Unię Europejską.
Prezydent USA Donald Trump/fot. NEIL HALL /PAP/EPA
Główne założenia projektu
Inicjatorem projektu ustawy sankcyjnej przeciwko Rosji był zmarły w lipcu senator Lindsey Graham. Podczas ostatecznego głosowania w środę ustawa najprawdopodobniej zostanie przyjęta.
Projekt przewiduje m.in. nałożenie całej listy sankcji, obejmujących m.in. Władimira Putina, innych rosyjskich przywódców i dowódców oraz oligarchów i spółki państwowe, zagraniczne firmy, które wspierają rosyjski przemysł zbrojeniowy, a także instytucje finansowe, największe projekty energetyczne, statki z floty cieni oraz chińskie podmioty zasilające rosyjski przemysł zbrojeniowy.
Istotne zapisy o flocie cieni
Większość z projektowanych restrykcji już istnieje, lecz ustawa utrudniłaby ich zdejmowanie. Ustawa utrudni też powrót amerykańskich firm do inwestycji w Rosji.
Nowością jest jedynie potencjalne rozszerzenie liczby tankowców z floty cieni na statki objęte sankcjami innych państw. Według senatorki Jeanne Shaheen (Partia Demokratyczna) zapisy o sankcjach na flotę cieni mogą sprawić, że część zagranicznych firm przestanie kupować rosyjską ropę naftową.
Dodatkowe uprawnienia dla Trumpa. Obawy demokratów
Największe kontrowersje wywołują jednak zapisy o cłach. Według krytyków (głównie demokratów) mimo wymienionych kryteriów są one na tyle mgliste i narażone na manipulacje, że mogą być wykorzystywane przez Trumpa arbitralnie, w tym na sojuszników USA i Unię Europejską.
Obawy demokratów budzą zapisy dające prezydentowi Donaldowi Trumpowi dodatkowe uprawnienia do nakładania ceł. Projekt nakłada obowiązek nałożenia ceł w wysokości do 100 proc. na towary z pięciu największych importerów rosyjskiej ropy i gazu oraz pięciu państw pomagających Rosji omijać sankcje.
Przepisy wyłączają jednak z tego grona państwa, których zakup gazu stanowi mniej niż 15 proc. rosyjskiego eksportu tego surowca. Choć tekst ustawy zobowiązuje prezydenta do nałożenia przewidzianych sankcji i ceł w ciągu 30 dni, przepisy dają mu jednocześnie prawo do zastosowania wyjątków, zawieszenia lub odstąpienia od tych działań.
Jakim krajom grożą cła?
Według senatora republikanów Rogera Wickera pięciu największych nabywców rosyjskiej ropy to Chiny, Indie, Słowacja, Węgry i Azerbejdżan. Inne źródła wymieniają jednak w tym gronie Turcję. Zapisy projektu ustawy czynią też wyjątek dla państw ograniczających udział rosyjskiej energii w miksie. Wśród największych importerów rosyjskiego gazu mogłyby znaleźć się też Francja, Japonia, Węgry i Belgia.
W poniedziałek komisja regulaminowa Izby odrzuciła poprawki zgłoszone przez demokratów, które m.in. zakazywałyby nakładania ceł na europejskich sojuszników Ameryki. Odrzucona została także poprawka o finansowym wsparciu Ukrainy. Mimo to, do głosowania za projektem zachęcali swoich kolegów demokraci z Senatu, którzy zgodnie z republikanami przegłosowali ją w lipcu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.