RTP DesportoLiga das Nações. Jesus anuncia primeira lista de convocados à frente da seleçãoESPNFirst-month grades for all 20 Premier League teams: From an A+ to FThe Jerusalem PostUS government website used AI search tool from China that FBI said copied AnthropicDaily MaverickProtests erupt in Nigeria after 37 miners die in custody of paramilitary agencyInquirerCPD: 14.1% of Filipinos still use traditional family planningPunchAlexander-Arnold, Palmer return to England squad for Nations Leagueוואלהשלושה תלמידים נהרגו באירוע ירי בבית ספר בפיליפינים, בהם החשוד ביריEl Comercio“Estados Unidos tiene la tecnología, pero la guerra con Irán revela el límite de sus arsenales”VilaWebEl govern demana explicacions a l’empresa de traducció pel desgavell al judici de Roger EspañolCapital FMEldoret Oil Tanker Explosion Death Toll Rises to 3 After Victim Dies in HospitalIl Fatto QuotidianoOperaio 24enne colpito da un macchinario in una fonderia nel Bolognese: è grave. Sindacati proclamano uno sciopero di 4 ore7sur7L’Unesco peut être un “modérateur” dans le “débat global” sur l’IA, affirme son chef
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 18, 2026

Dotkliwa porażka Lecha na inaugurację Ligi Europy

Translate

Lech Poznań bardzo źle rozpoczął rywalizację w fazie ligowej Ligi Europy. Mistrzowie Polski przegrali na wyjeździe z Crystal Palace aż 0:4, a losy spotkania w Londynie w dużej mierze rozstrzygnęły się już przed przerwą.

Dotkliwa porażka Lecha na inaugurację Ligi Europy

Anan Khalaili z Crystal Palace i Allahyar Sayyadmanesh z Lecha Poznań w walce o piłkę (fot. DAVID CLIFF) /PAP/EPA

„Kolejorz” w premierowym pojedynku Ligi Europy otrzymał lekcję futbolu od zespołu, który nie jest nawet średniakiem angielskiej ekstraklasy. Poznaniacy szczególnie w pierwszej połowie srogo zapłacili za indywidualne błędy, a emocje zakończyły się po 45 minutach.

Mecz mógł się idealnie rozpocząć dla lechitów. Już pierwsza akcja w ich wykonaniu mogła, a nawet powinna zakończyć się golem, ale Mikael Ishak źle odstawił nogę po podaniu Patrika Walemarka z boku pola karnego.

Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i na bramkę Poznaniaków sunął atak za atakiem. Szczególnie Yeremy Pino dawał się we znaki defensorom „Kolejorza”. Pierwszego gola to jednak mistrzowie Polski podarowali rywalom. Fatalny błąd popełnił Terry Yegbe, który z autu tak wyrzucił piłkę, że spadła pod nogi Pino. Defensywa „Kolejorza” nie zdążyła zareagować, a hiszpański napastnik w sytuacji sam na sam nie dał szans Mateuszowi Lisowi.

Lechowi ciężko było wrócić do gry po bramce straconej w tak kuriozalny sposób. Piłkarze Crystal Palace świetnie grali pressingiem, zmuszając Poznaniaków do błędów i strat w środku pola. Goście próbowali odpowiadać tym samym, ale Anglicy nie popełniali aż tyle błędów. W 22. minucie znów przed szansą stanął Ishak, który po zagraniu Radosława Murawskiego bez przyjęcia uderzył nad poprzeczką.

Po krótkim okresie dość wyrównanej gry, Londyńczycy podwyższyli rezultat. Chris Richards głową pokonał Lisa po znakomitym dośrodkowaniu Adama Whartona z rzutu rożnego.

Lechici szukali kontaktowego gola, ale to ataki gospodarzy były zdecydowanie bardziej groźne. Szarżującego w polu karnym Pino nieprzepisowo zatrzymał Murawski, a słowacki arbiter Michal Ocenas nie miał wątpliwości. „11” na gola zamienił Jorgen Strand Larsen.

Jeszcze przed przerwą podopieczni Nielsa Frederiksena stracili czwartą bramką, ale na ich szczęście padła ze spalonego. Najbardziej odetchnął Yegbe, który był autorem samobójczego i całkiem efektownego trafienia.

Druga połowa - dobicie Poznaniaków i czerwona kartka

Po zmianie stron widowisko nie było już tak ekscytujące. Znacząco spadło tempo meczu, a Anglicy nie atakowali już z taką determinacją, choć wciąż posiadali kontrolę nad spotkaniem.

W 55. minucie goście wyprowadzili nieźle zapowiadający się kontratak, ale Luis Palma uderzył zbyt lekko, by pokonać golkipera gości.

Crystal Palace po niezwykle efektownej akcji mógł prowadzić 4:0, lecz Michał Gurgul przyblokował strzał Pino. 10 minut później Eddie Nketiah znalazł się w sytuacji jeden na jeden z Lisem, ale strzelił niecelnie. Lech dążył do zdobycia honorowego gola, ale był mało konkretny w polu karnym rywali. W 83. minucie Gurgul oddał kąśliwy strzał z dystansu, Walter Benitez odbił piłkę przed siebie, ale żaden z zawodników gości nie pobiegł na dobitkę.

W 87. minucie za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Radosław Murawski.

Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry lechici stracili piłkę w środku pola i Anglicy błyskawicznie rozegrali szybki atak. Nketiah ograł obrońców Lecha i strzałem w długi róg pokonał Lisa.

W drugim meczu Ligi Europy poznański zespół podejmie Bayer Leverkusen. Spotkanie zaplanowano na 15 października.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.