Nie żyje wnuk Marii Skłodowskiej-Curie. Wybitny biochemik, dla którego nazwisko bywało ciężarem

Francuska Akademia Nauk potwierdziła smutną wiadomość: w wieku 94 lat zmarł Pierre Joliot-Curie, jeden z najwybitniejszych współczesnych biochemików, wnuk dwukrotnej noblistki Marii Skłodowskiej-Curie. Jego nazwisko otwierało drzwi, ale bywało też ciężarem, z którym musiał się mierzyć przez całe życie.
Biochemik, wnuk Marii Skłodowskiej-Curie, profesor Pierre Joliot (fot. Radek Pietruszka) /PAP
Rodzinne dziedzictwo i naukowa presja
Pierre Joliot-Curie urodził się w 1932 roku w Paryżu jako syn Irène i Frédérica Joliot-Curie – laureatów Nagrody Nobla z chemii oraz wnuk Marii Skłodowskiej-Curie i Pierre’a Curie. Takie pochodzenie to nie tylko powód do dumy, ale i ogromna odpowiedzialność. Sam naukowiec nie ukrywał, że nazwisko Curie bywało dla niego ciężarem, a oczekiwania wobec jego osoby były ogromne.
Własna droga: od chemii do biologii
Choć rodzinne tradycje naukowe związane były głównie z chemią i fizyką, Pierre Joliot-Curie postanowił obrać własną ścieżkę. Zdecydował się na biochemię i już od lat 50. XX wieku związał się z prestiżowym Narodowym Centrum Badań Naukowych (CNRS) oraz Instytutem Biologii Fizykochemicznej w Paryżu. Przez niemal trzy dekady kierował tam laboratorium, które sam założył.
Przełomowe odkrycia w badaniach nad fotosyntezą
Joliot-Curie zasłynął przede wszystkim jako specjalista w dziedzinie fotosyntezy. To właśnie on dokonał przełomowego odkrycia, wykazując, że do uwolnienia jednej cząsteczki tlenu podczas fotosyntezy roślin potrzeba czterech impulsów świetlnych. To osiągnięcie zrewolucjonizowało rozumienie procesów przemiany energii w komórkach roślinnych i przyniosło mu międzynarodowe uznanie.
Uznanie i ostatnie pożegnanie
Pierre Joliot-Curie był profesorem Collège de France, członkiem Francuskiej Akademii Nauk oraz laureatem wielu prestiżowych nagród. O jego śmierci poinformowały najważniejsze francuskie instytucje naukowe.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się 19 października na cmentarzu w Sceaux pod Paryżem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.