Wyrwane zęby, język przybity do deski. Przez lata znęcali się nad sprzątaczką
- Proces toczy się przed sądem krajowym w Brunszwiku w Niemczech.
- Oskarżeni mieli przez ponad pięć lat znęcać się nad 32-letnią kobietą pracującą w ich domu.
- Śledczy zabezpieczyli telefony, nagrania i rozmowy, które mają dokumentować przemoc.
- Trzy osoby przyznały się w różnym zakresie, a czwarty oskarżony dotąd milczy.
Proces rodziny w Braunschweigu
Przed sądem krajowym w Brunszwiku stanęli Oliver K. (50) i jego partnerka Dagmar K. (63). To w ich domu w Salzgitter w Dolnej Saksonii przez ponad pięć i pół roku torturowana była 32-letnia kobieta. W znęcaniu się nad 32-latką miała również brać udział córka pary - Janina S. (29 oraz jej partner, Klaus-Dieter B. (54). Oni także stanęli przed sądem - informuje bild.de.
Początkowo ofiara, Hannah O. (imię zmienione), utrzymywała przyjacielskie stosunki z oskarżoną rodziną. Pomagali oni ubogiej kobiecie, a ona w zamian sprzątała dom Olivera i Dagmar K.
Wkrótce jednak para, wykorzystując swoją przewagę na biedną kobietą, zaczęli się nad nią znęcać. Karali ją za rzekome przewinienia, w tym spóźnienia.
Według śledczych ofiara miała być bita kijem bejsbolowym i przypalana palnikiem. Oskarżeni mieli także zmuszać ją do picia octu, połykania rozżarzonych papierosów, czy wyrwania sobie trzech zębów przy użyciu obcęgów.
Córka pary, Janina S. miała przybić kobiecie język do deski młotkiem ciesielskim. Poszczuła ją także swoim psem.
Jakby tego było mało, kobieta miała być także wykorzystywana seksualnie - czytamy w bild.de.
Nagrania i ślady przemocy w domu
Część zdarzeń miała zostać nagrana. Podczas przeszukania telefonów śledczy znaleźli nagrania oraz rozmowy, w których oskarżeni mieli przechwalać się przemocą wobec 32-latki.
Sąsiedzi relacjonowali, że z czasem zauważyli u kobiety coraz większe braki w uzębieniu. Mieli również słyszeć krzyki. Ofiara nie skarżyła się jednak nikomu. Osobom, które pytały ją o stan zdrowia, odpowiadała zdawkowo. Dopiero później zwierzyła się znajomej, a ta zawiadomiła policję. Rodzinę zatrzymano w marcu 2026 r. Wszyscy jej członkowie trafili do aresztu tymczasowego.
Wyjaśnienia trojga oskarżonych
Na początku procesu trzy osoby odniosły się do zarzutów za pośrednictwem obrońców. Dagmar K. wyraziła żal, lecz zaznaczyła, że nie pamięta wszystkich opisanych zdarzeń. "Nie potrafi wyjaśnić, dlaczego to robiła" - przekazał jej obrońca.
Janina S. w dużej mierze przyznała się do zarzutów. "Nie potrafię wyjaśnić swojego zachowania ani tych czynów. Wstydzę się głęboko" - oświadczyła za pośrednictwem adwokata.
Klaus-Dieter B. przyznał się do wszystkich zarzutów. Jego obrońca przekazał, że mężczyzna jest poruszony i zawstydzony przemocą, a na nagraniach nie rozpoznał samego siebie. Oliver K. nie złożył dotąd wyjaśnień.
W przypadku skazania Oliverowi K. i Dagmar K. może grozić więzienie. Sąd zaplanował w tej sprawie 19 rozpraw, które mają potrwać do marca 2027 r.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.