Myrcha o zgromadzeniu sędziów TK: Powinni się na nie stawić
We wtorek o godz. 15.30 ma zebrać się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. - Ale czy będzie to rzeczywiście zgromadzenie ogólne? - zastanawiał się prowadzący program "Tłit" w WP Tomasz Żółciak. - Tak, bo zostało zwołane zgodnie z przepisami i sędziowie powinni się na nie stawić - odparł zdecydowanie wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Prowadzący program przypomniał, że zgodnie z przepisami zgromadzenie ogólne zwołuje prezes Trybunału Konstytucyjnego. - Sam pan powiedział, że prezesem jest Bogdan Święczkowski - zwrócił uwagę Żółciak.
- Tak, ale wybranym z bardzo poważną wadą prawną - odparł wiceminister.
- To, kto powinien zwołać zgromadzenie dzisiaj? - dopytywał prowadzący.
- Gdyby nie mieli przerwy w czynnościach, to prezes lub wiceprezes co do zasady, tak stanowi ustawa po prostu. Ale jeżeli oni tych czynności wykonywać nie mogą służbowych, a nie mogą, to obowiązki przejmuje sędzia najstarszy stażem, o czym po prostu stanowi ustawa - odparł Myrcha.
- No, chyba że Stanisław Piotrowicz - zwrócił uwagę prowadzący, przypominając o ujawnionej w poniedziałek decyzji Bogdana Święczkowskiego, który upoważnił w kwietniu sędziego Piotrowicza do kierowania pracami TK pod nieobecność prezesa i wiceprezesa.
- W przepisach ustawy mamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Tu nie ma jakichś elementów takich pozaprawnych, wynikających z czyjegoś chciejstwa lub zwykłej woli. - zapewnił wiceminister.
Wiceminister sprawiedliwości został zapytany także o to, w jaki sposób zostanie we wtorek stwierdzone kworum na obradach zgromadzenia. Powinno to być 2/3 z ogólnej liczby 15 sędziów Trybunału.
- To jest kwestia czysto prawna, to nie jest już spór polityczny, jak do tego podejść - ocenił Myrcha. - Jeżeli weźmiemy orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale nie tylko, jak sięgniemy sobie do polskich opracowań, to zobaczymy, że na przykład sędzia, który jest sędzią dublerem i jego status jest zakwestionowany, to jego udział w zgromadzeniu wprowadza do tego zgromadzenia wadę prawną, mówiąc najogólniej. Sam TSUE wskazał, że właśnie proces nominacji sędziego Święczkowskiego poprzez zgromadzenie z udziałem sędziów dublerów ma wadę prawną, więc przynajmniej w tym zakresie wydaje się, że mamy kwestię prawną przesądzoną - tłumaczył wiceminister.
- Wydaje się - zwrócił uwagę prowadzący.
- W mojej ocenie, bo jest spór prawny. Tak więc zakładam, że z drugiej strony usłyszymy kontrę, że w ogóle TSUE to nie ma prawa się do tego mieszać - przyznał gość programu.
- Teraz pozostaje do rozstrzygnięcia, czy sędziowie, co do których jest przerwa w czynnościach, mogą uczestniczyć w zgromadzeniu - kontynuował, dodając że rozwiązanie będzie poszukiwane "w przepisach o ustroju sądów powszechnych, bo art. 130 tej ustawy ma zastosowanie do sędziów Trybunału".
- Ta kaskadowa konstrukcja prawna nie spotkała się z takim jednoznacznym zrozumieniem prawników NGO- sów, nawet tych, które trudno posądzić o sprzyjanie PiS-owi w sprawie Trybunału Konstytucyjnego - zauważył prowadzący, wspominając m.in. o opinii Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
- To jest niecodzienna sytuacja, ale stosowanie ustawy odpowiednio do innej jest czymś codziennym. Bo proszę zauważyć, w ustawie o Sądzie Najwyższym i Trybunale są zastosowane te same prawne mechanizmy, żeby nie powtarzać przepisów ustawy o ustroju sądów powszechnych, czyli tej, która reguluje status wszystkich sędziów w Polsce. Nie przepisuje się każdego paragrafu do ustawy o Trybunale czy ustawy o Sądzie Najwyższym, tylko stosuje się właśnie odesłania - tłumaczył gość programu. - W tym aspekcie stosujemy ustawę o sądzie powszechnym. To jest normalne - podkreślił wiceminister Arkadiusz Myrcha.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.