The Jerusalem PostOpposition considers Lapid for Knesset Speaker appointment - reportESPN DeportesCristiano 'del 2008' gana el B.O.A.T. a mejor Balón de Oro de la historiaESPNJayden Daniels, the schedule, and subpar rivals: Why Commanders say NFC East isn't lostDaily MaverickPOWER POLITICS OP-ED: Eleven years, thousands of megawatts, zero delivery — SA’s gas-to-power procurement failureDeadlineNYC Production Boom Sees Permits And Spending Surge, Sound Stages Max Out: “We Are Bursting At The Seams”Global NewsMan detained after Prince Albert of Monaco’s relative found deadCollider12 Years Later, This Acclaimed Spy Thriller Still Has Zero Bad EpisodesWirtualna PolskaSiedem kolizji na S2. Osiem kilometrów korkaالشرقأميركا وإسرائيل تستعدان لجولة عسكرية ضد إيران بعد الانتخابات النصفيةFootball ItaliaSerie A | Venezia 0-2 Inter: Nerazzurri leave it late and ride luck againABC NewsDemocratic women could make history in midterm governor and House racesANSA SportTennis: Musetti batte Tiafoe e va agli ottavi
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 28, 2026

Tragedia w Argentynie: 12-dniowy noworodek zmarł po uderzeniu przez spadające awokado

Translate

Kilkunastodniowy chłopiec zmarł w wyniku poważnych obrażeń, jakie odniósł po tym, jak spadające z drzewa awokado uderzyło go w główkę. Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w mieście Quilmes w Argentynie. Matka trzymała noworodka na rękach, odprowadzając starsze dziecko do przedszkola.

Tragedia w Argentynie: 12-dniowy noworodek zmarł po uderzeniu przez spadające awokado

zdj. ilustracyjne /Shutterstock

Wystarczyło jedno uderzenie. Owoc spadł z wysokości 10 metrów

Do tragicznego wypadku doszło w Quilmes – mieście położonym na obrzeżach Buenos Aires. Giuliana Gómez, matka dwójki dzieci, zaprowadzała 5-letniego syna do przedszkola. W ramionach trzymała najmłodszego członka rodziny – zaledwie 12-dniowego Lucasa.

Tuż przed wejściem do placówki rosną trzy rozłożyste drzewa awokado. Nagle z jednego z nich oderwał się ciężki owoc. Awokado spadło z wysokości około 10 metrów i z impetem uderzyło w głowę noworodka.

30 minut czekania na ratunek. Zrozpaczony ojciec wziął sprawy w swoje ręce

Pierwszej pomocy dziecku próbowały udzielić inne matki i nauczycielki, które wybiegły z przedszkola. Ktoś inny dzwonił na pogotowie.

Mimo kilku telefonów, żadna karetka jednak nie nadjechała i po 30 minutach oczekiwania ojciec Lucasa – który pojawił się na miejscu natychmiast po otrzymaniu informacji o zdarzeniu - zdecydował się sam zawieźć rodzinę do szpitala. Tam lekarze podjęli próbę ratowania życia niemowlęcia.

Lucas przeszedł operację i trafił na oddział intensywnej terapii. Niestety, obrażenia głowy – w tym liczne złamania czaszki oraz krwotoki wewnątrzczaszkowe – okazały się zbyt poważne. Po trzech dniach walki o życie, chłopczyk zmarł 25 października.

Szokujące kulisy po śmierci noworodka

Rodzina zmarłego dziecka oraz inni rodzice twierdzą, że już od roku przedszkole prosiło o przycięcie drzew, z których regularnie spadały ciężkie owoce. Dopiero po tragedii pracownicy miejskiego zarządu pojawili się na miejscu, aby przyciąć konary.

Według lokalnych mediów, przedstawiciele władz miejskich utrzymują, że drzewa były w dobrym stanie, a owoc spadł w wyniku naturalnego procesu.

Mimo to prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.