The Jerusalem PostIDF headstones to include abduction note if soldier was kidnapped, Knesset announcesDaily MaverickLocal elections 2026: MK can win Joburg outright, says mayoral candidate Bongani BaloyiESPN DeportesRafa Márquez con peor inicio de ciclo desde 1979Rai NewsFuturo24: viaggio nell'Abruzzo che innovaRTP DesportoCristiano Ronaldo pediu perdão em longo comunicadoInquirerHouse OKs 30-year national infra master plan on 2nd readingESPNEarly bets for Week 5: Three games to target right awayZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioPremium TimesOtti mourns Abia-born Squadron Leader Man-Ugwueje, commiserates with FG over plane crashThe Hollywood ReporterBroadway Box Office: ‘Other Desert Cities’ Sees Strong Start With $1.9 MillionBillboardApple AirPods Deals: This October Prime Day Discount Gets You Apple’s Best-Selling Earbuds for Under $180Rolling StoneActually, Going to Concerts Alone Is a Top-Tier Human Experience
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 6, 2026

„Obłąkany i niebezpieczny”. Te słowa Trumpa wywołały burzę

Translate

Gubernator Kalifornii, Gavin Newsom z Partii Demokratycznej, nazwał prezydenta USA Donalda Trumpa „obłąkanym i niebezpiecznym”. To pokłosie słów amerykańskiego przywódcy, który stwierdził, że Iran mógłby zniszczyć duże miasto w USA, takie jak Los Angeles czy San Diego, bo „to niewielka cena za zapewnienie bezpieczeństwa światu i naszemu krajowi”. Tak się składa, że zarówno w Los Angeles, jak i w San Diego, burmistrzami są demokraci.

„Obłąkany i niebezpieczny”. Te słowa Trumpa wywołały burzę

Donald Trump podczas poniedziałkowego wiecu w Grand Island w Nebrasce/fot. KENT NISHIMURA /AFP/East News

Trump: Niech zniszczą Los Angeles i San Diego

Wszystko zaczęło się od kontrowersyjnej wypowiedzi Trumpa podczas poniedziałkowego wiecu w Grand Island w Nebrasce. Prezydent USA mówił wówczas o wojnie z Iranem i „cenie, którą trzeba zapłacić za bezpieczeństwo świata”.

Pamiętajcie, że w czasie wojny ceny są po prostu sztucznie zawyżone, są nieco wyższe, ale to niewielka cena, jaką trzeba zapłacić – powiedział Trump do zgromadzonych na wiecu, najprawdopodobniej nawiązując do rosnących cen paliw, nawozów i innych produktów, które drożeją przez następstwa konfliktu na Bliskim Wschodzie.

W końcu padły słowa, które wywołały ogromne kontrowersje.

To niewielka cena za zapewnienie bezpieczeństwa światu i naszemu krajowi. Mogą zniszczyć miasto. Niech zniszczą Los Angeles, niech zniszczą San Diego. To bardzo niewielka cena, a wkrótce wszystko się skończy – powiedział prezydent USA.

Los Angeles i San Diego są odpowiednio największym i drugim co do wielkości miastem w Kalifornii pod względem liczby mieszkańców. Tak się składa, że włodarze obu miast to demokraci: w Los Angeles – Karen Bass, a w San Diego – Todd Gloria.

„Obłąkany i niebezpieczny”

Na reakcje nie trzeba było długo czekać. Burmistrz Los Angeles stwierdziła w oświadczeniu, że komentarz Trumpa „może potencjalnie zagrozić naszemu bezpieczeństwu”.

W ostrych słowach wypowiedział się gubernator Kalifornii Gavin Newsom, demokrata. Nazwał on prezydenta USA „obłąkanym i niebezpiecznym”.

„Po wysłaniu Gwardii Narodowej i marines w celu zajęcia Kalifornii Donald Trump twierdzi teraz, że nasi zagraniczni wrogowie powinni »zlikwidować« Los Angeles i San Diego” – napisał.

Polityk odniósł się w ten sposób do wcześniejszych wypowiedzi Trumpa, w których uzasadniał on wysłanie amerykańskich sił zbrojnych do Los Angeles i innych miast w celu zwalczania przestępczości i egzekwowania przepisów imigracyjnych.

„Moi wyborcy – w tym wielu żołnierzy czynnej służby, weterani i ich rodziny – nie mogą być »ofiarami ubocznymi« w tej głupiej wojnie Trumpa” – napisała w mediach społecznościowych przedstawicielka Izby Reprezentantów USA Sara Jacobs, demokratka.

W San Diego stacjonuje bowiem ponad 115 tys. żołnierzy czynnej służby, w tym w bazie marynarki wojennej w San Diego, największej na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych.

Głosy krytyki nadeszły z macierzy

Co ciekawe, wypowiedź Trumpa spotkała się z krytyką również ze strony pojedynczych przedstawicieli Partii Republikańskiej.

Jim Desmond, jeden z republikanów startujący w nowo wytyczonym okręgu wyborczym w Kalifornii w pobliżu San Diego, zdystansował się od wypowiedzi Trumpa.

„Zdecydowanie nie zgadzam się z komentarzami prezydenta Trumpa. Ameryka musi przeciwstawić się Iranowi i bronić naszych interesów, ale podstawowym obowiązkiem naszego głównodowodzącego jest ochrona obywateli amerykańskich i naszej ojczyzny” – napisał na X.

„Żadne amerykańskie miasto nie jest zbędne, a żadna amerykańska rodzina nie powinna być nigdy traktowana jako »ofiara uboczna«” – ocenił.

Z kolei kongresman Kevin Kiley, niezależny polityk współpracujący z republikanami, stwierdził w oświadczeniu, że komentarz Trumpa „nie był pomocny”.

Biały Dom o „panice mediów”

We wtorek Biały Dom odpierał krytykę wobec słów Trumpa.

„Panika mediów wywołana komentarzami prezydenta Trumpa nie ma pokrycia w rzeczywistości. Prezydent jasno stwierdził, że miasta w USA byłyby zagrożone, gdyby nie powstrzymano Iranu przed zdobyciem broni jądrowej” – napisał w mediach społecznościowych dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung.

„Ameryka jest bezpieczniejsza dzięki prezydentowi. Iran nie ma broni jądrowej, marynarki wojennej, sił powietrznych ani pieniędzy” – dodał.

Trump już wcześniej lekceważył obawy dotyczące kosztów utrzymania wynikające z konfliktu z Iranem. Bagatelizował też obawy dotyczące możliwości przeprowadzenia przez Iran lub jego sojuszników ataku na terytorium Stanów Zjednoczonych – zauważyła agencja Reutera.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.