Atak nożem w szkole policealnej. Napastniczka zraniła trzy kobiety
Policja o ataku z użyciem ostrego narzędzia na Mińskiej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Kontakt24 / Dominika
Do zdarzenia doszło w zespole szkół policealnych, przed sekretariatem. Rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji kom. Jacek Wiśniewski przekazał, że napastniczką była 21-letnia kobieta, która w budynku szkoły zaatakowała nożem 17-latkę. Poszkodowane zostały również inne dwie kobiety w wieku 17 i 24 lat.
- Funkcjonariusze pojawili się na miejscu już cztery minuty po otrzymaniu zgłoszenia - mówił. Zaatakowana 17-latka trafiła do szpitala z ranami ciętymi przedramienia, jej stan nie zagraża życiu. Dwie pozostałe osoby odniosły drobne obrażenia, ich stan nie wymaga hospitalizacji.
Obezwładniona przez pracownika szkoły
- Nóż odebrał kobiecie pracownik uczelni, została ona obezwładniona - relacjonował policjant. Napastniczka została zatrzymana. Jest uczennicą szkoły, a pozostałe uczestniczki zdarzenia przyjechały, żeby złożyć papiery. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że napastniczka i poszkodowane nie znały się, a atak nie był zaplanowany. Jego motyw jest nieznany.
- Sprawczyni została zatrzymana, w tej chwili są z nią prowadzone czynności na praskiej komendzie - powiedział kom. Wiśniewski. Lżej ranne kobiety również są przesłuchiwane. - Sprawczyni i osoby poszkodowane to Polki - dodał.
Interwencja policji na ul. Mińskiej
Interwencja policji na ul. Mińskiej
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl
Interwencja policji na ul. Mińskiej
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl
Interwencja policji na ul. Mińskiej
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl
Interwencja policji na ul. Mińskiej
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski / tvnwarszawa.pl
Policjanci nie łączą zdarzenia z innymi atakami z użyciem noży, jakie miały miejsce w ostatnich dniach na Mazowszu.
Pierwszą informację o działaniach służb przy ulicy Mińskiej 25 otrzymaliśmy na Kontakt24.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.