The Jerusalem PostNorway's Princess Astrid dies, aged 94, two days after king's funeralDaily MaverickLOCAL ELECTIONS 2026: IEC audit trail challenges ANC’s claim of technical problemsESPN Deportes¿Dónde se ubica la Hormiga en el futbol griego según su valor?ESPN🏈 SEC or Big Ten? Week 2 could set early CFP narrativesBollywood HungamaBREAKING: Nikhil Dwivedi's Saffron Magicworks secures a Bombay High Court restraining order against IMPPAPunchMelaye threatens mass action if Atiku is arrested over corruption petitionInquirerDuterte’s anomalous CF use system has roots in Davao City – solonsScreen RantSpider-Man 5's Release Timeline Means It'll Be The Start Of Another New Era For Tom HollandESPN CricinfoBosch 83 sets up South Africa's comfortable win20 Minuten«Unbeschreiblich» – Chrigu (24) und Kim (23) turnen unter BallonABC News9/11 25th anniversary live updates: Families gather for ceremoniesTechCrunchMatt Mullenweg tells Automattic staff in Slack he’s back in control after CEO ouster
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 11, 2026

Chciała zamknąć okno, szkło zraniło ją w nogę. Nie żyje

Translate

Gwałtowne burze w ostatnich dniach nawiedziły Włochy. Miały one tragiczne konsekwencje. W czwartek rano w mieście Latisana w prowincji Udine 82-letnia kobieta utonęła w zalanym samochodzie. Nie była to jedyna ofiara śmiertelna załamania pogody.

W czwartek po południu zmarła kolejna osoba, a stało się to w miejscowości Sinalunga w Toskanii. Jak poinformowała włoska agencja informacyjna ANSA, w pewnym momencie zerwał się silny wiatr. Kobieta, która miała około 80 lat, chciała zamknąć okno. Szyba się roztrzaskała, a odłamki szkła zraniły kobietę w nogę. Odniesione obrażenia doprowadziły do wykrwawienia, a w konsekwencji - śmierci. Na miejsce przybyli ratownicy medyczni, ale nie byli w stanie uratować kobiety.

We Włoszech wciąż panuje niespokojna pogoda. Na południu kraju obowiązują alarmy pierwszego stopnia przed burzami.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.