Koszmar w pokoju straceń. Skazana pod respiratorem, igła się zgięła
- Podczas nieudanej egzekucji zespół przez blisko godzinę próbował założyć wkłucia, używając co najmniej siedmiu igieł w jednym ramieniu kobiety.
- Skazana po przyjęciu dwóch dawek trucizny nadal żyła. W krytycznym stanie trafiła do szpitala pod respirator.
- Gubernator stanu Tennessee wstrzymał wykonywanie wyroków śmierci do końca roku, a stanowczą interwencję w sprawie podjęło ONZ.
Władze stanowe oraz przedstawiciele więziennictwa w amerykańskim stanie Tennessee nie przekazali oficjalnych, szczegółowych informacji na temat przyczyn niepowodzenia egzekucji 50-letniej Christy Pike. Nowe światło na sprawę rzucają jednak relacje prawników skazanej oraz dokumenty sądowe.
Procedura wstrzyknięcia śmiertelnej trucizny zamieniła się w dramatyczną walkę zespołu egzekucyjnego. Zgodnie z relacją obrońcy, próby założenia kobiecie wkłuć dożylnych trwały niemal godzinę.
- Naliczyłem co najmniej siedem igieł użytych tylko w jej lewym ramieniu. Jedna z nich wyglądała na zgiętą, gdy została wyciągnięta z ramienia po nieudanej próbie. Mieliśmy świadomość, że Pike nadal oddycha. Nikt nie wiedział, co dzieje się za tą kotarą - przekazał dziennikarzom BBC adwokat Christy Pike Randy Spivey, który wraz z innymi świadkami obserwował sytuację z osobnego pomieszczenia.
Skazana pod respiratorem. Zastrzyki nie zadziałały
Mimo gigantycznych problemów z wkłuciem, kobiecie ostatecznie podano dwie dawki pentobarbitalu. Zastosowanie podwójnej ilości śmiercionośnej substancji zakłada stanowa procedura obowiązująca w przypadku niepowodzenia pierwszej próby. Organizm 50-latki jednak nie przestał funkcjonować. Gdy zespół zorientował się, że kobieta nadal żyje i oddycha, zapadła decyzja o natychmiastowym przerwaniu procedury.
Z dokumentów sądowych złożonych przez obrońców wynika, że skazana po nieudanej egzekucji wymagała błyskawicznych działań ratujących życie i hospitalizacji. Kobieta została przetransportowana z celi śmierci do placówki medycznej. Jej pełnomocnicy poinformowali, że stan pacjentki jest krytyczny, pozostaje ona nieprzytomna i została podłączona do respiratora.
Reakcja obrońców i oświadczenie Departamentu Więziennictwa
Sytuacja wywołała błyskawiczną reakcję zespołu prawnego reprezentującego skazaną. Adwokaci zapowiedzieli walkę o to, aby władze stanu zrezygnowały z podejmowania kolejnej próby egzekucji. Zamierzają zaskarżyć użycie śmiercionośnego środka, powołując się na VIII poprawkę do Konstytucji USA, która gwarantuje zakaz stosowania okrutnych i nieludzkich kar.
"Egzekucja ta naraża panią Pike na niepotrzebne cierpienie i narusza jej prawo do przeprowadzenia wyroku bez stosowania okrutnych i nieludzkich kar" - ocenili jej prawnicy w złożonych w sądzie pismach.
Zupełnie inne stanowisko w sprawie dramatycznych wydarzeń zaprezentował Departament Więziennictwa stanu Tennessee. Instytucja odpowiedzialna za egzekucję wydała oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo broniła swoich działań. Urzędnicy przekonywali, że postępowali ściśle z obowiązującym prawem, a stosowany środek "zawsze okazywał się skuteczny".
"A sam protokół nie przewiduje procedur wykraczających poza te, które zostały przeprowadzone" - dodano w komunikacie Departamentu.
Gubernator wstrzymuje egzekucje. Śledztwo w Tennessee
Głos w sprawie zabrał gubernator stanu Tennessee Bill Lee. W reakcji na informacje z pokoju straceń polityk podjął decyzję o wstrzymaniu wszystkich zaplanowanych egzekucji na podległym mu terytorium do końca bieżącego roku. Zlecił również przeprowadzenie dogłębnego i niezależnego śledztwa.
- Pojawia się wiele pytań. Mieszkańcy naszego stanu zasługują na odpowiedzi na te pytania i właśnie temu służy to dochodzenie - oznajmił gubernator.
Sprawa Christy Pike to kolejny w ostatnim czasie przypadek poważnych problemów z wykonywaniem kary śmierci w Tennessee. W maju bieżącego roku procedura została wstrzymana u innego skazanego, dokładnie z tego samego powodu, jakim był całkowity brak możliwości poprawnego założenia wkłucia dożylnego.
Interwencja ONZ i wstrząsająca historia skazanej
"Przypadek Christy Pike uwidacznia wiele powodów, dla których kara śmierci powinna zostać zniesiona. Długotrwałe cierpienie fizyczne i psychiczne wynikające z wielokrotnych nieudanych prób wykonania wyroku jest odrażające i okrutne" - przekazało biuro Tuerka we wpisie na platformie X.
Obecnie 50-letnia Christa Pike usłyszała wyrok śmierci w 1996 r. za morderstwo 19-letniej Colleen Slemmer. Była pierwszą kobietą od 200 lat, na której władze stanu Tennessee miały wykonać najwyższy wymiar kary. Jej obrońcy od lat bezskutecznie zabiegali u gubernatora o prawo łaski i zamianę kary na dożywotnie pozbawienie wolności, wskazując na bardzo młody wiek skazanej w chwili popełnienia zbrodni oraz jej traumatyczną historię z dzieciństwa. Statystyki pokazują, że egzekucje kobiet należą w USA do rzadkości. Od lat 70. XX wieku w całych Stanach Zjednoczonych stracono zaledwie 18 kobiet i ponad 1600 mężczyzn.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.