The Jerusalem PostNew West Bank cement factory poses major security risk, expert warnsBollywood HungamaEXCLUSIVE: Mahaveer Jain Films' new logo takes inspiration from Rajshri's 79-year legacy; to debut with Sooraj Barjatya's Yeh Prem Mol LiyaInquirerMt. Guiting-Guiting climbing activities suspended for three monthsZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFInquirer EntertainmentCrazy Jhenny, November 4, 2026Variety‘Just Before Dawn’ Producer Prevails in Cult Horror Courtroom DramaWirtualna PolskaTutaj zatrzymano męża Holeckiej. "Tajemnica" znaku wyjaśnionaESPN🏈 NFL Power Rankings: Updated 1-32 poll, plus best in-season tradesABC NewsElection Day 2026 live updates: DOJ says election monitors will be in all 50 statesThe Hollywood ReporterNeve Campbell Confirms She’s Returning for ‘Scream 8’7sur7John Cockerill et Renault dévoilent un prototype de drone terrestre franco-belgeESPN DeportesEl castigo que podría recibir Owono por su entrada sobre De Miguel
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Miller i Morawiecki starli się w "Wieczorze Rymanowskiego"

Translate

Prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał gości, czy działania sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, rządu i policji wyczerpują znamiona przestępstwa opisanego w art. 128 Kodeksu karnego, dotyczącego zamachu na konstytucyjny organ państwa.

Leszek Miller nie zgodził się z taką oceną. - Według mnie to nie jest zamach stanu - stwierdził były premier. Przypomniał, że w historii Polski od 1919 roku doszło, jego zdaniem, do dwóch zamachów stanu: próby zorganizowanej przez Jana Szajtysa oraz zamachu majowego Józefa Piłsudskiego w 1926 roku.

Jak zaznaczył, szczególnie ten drugi miał daleko idące konsekwencje, ponieważ doprowadził do zmiany ustroju państwa i wprowadzenia nowej konstytucji. - Prezydenta sytuowano w niej, jeśli chodzi o odpowiedzialność, tylko przed Bogiem i historią. Myślę, że obecny prezydent byłby zadowolony, gdyby wpisać to do nowej konstytucji - powiedział Miller.

Odnosząc się do obecnej sytuacji, ocenił, że jest to próba siłowego wprowadzenia porządku w funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego. - Musimy sobie zadać pytanie, czy siłą można czynić praworządność? - pytał były premier.

Dodał, że już kilka tygodni wcześniej ostrzegał, iż jeśli rząd zdecyduje się na takie rozwiązanie, będzie poważnie ryzykował i poniesie konsekwencje swoich działań.

Mateusz Morawiecki: To naruszenie porządku konstytucyjnego

Odmienne stanowisko przedstawił Mateusz Morawiecki. Były premier zdecydowanie skrytykował działania rządu i policji. Jego zdaniem doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.

- Jak najgorzej oceniam te działania. Zdaje się, że zamach stanu jest pewnego rodzaju potocznym sformułowaniem, a art. 128, o którym pan mówi, jest artykułem, który mówi o naruszeniu porządku konstytucyjnego. I tak, moim zdaniem, jak najbardziej jest to naruszenie porządku konstytucyjnego - powiedział Morawiecki.

Podkreślił, że jego zdaniem jest to sytuacja bez precedensu, ponieważ po raz pierwszy do takich działań wykorzystano siły policyjne. Powołał się również na stanowiska przedstawicieli środowiska prawniczego, w tym pierwszego prezesa Sądu Najwyższego i prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego.

- Są to działania absolutnie łamiące prawo, łamiące praworządność - ocenił. Były premier zwrócił także uwagę na stanowisko Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz innych organizacji, które - jak stwierdził - również określiły działania rządu jako łamanie prawa.

Morawiecki postuluje reset rządu i Trybunału Konstytucyjnego

Bogdan Rymanowski przypomniał, że przedstawiciele obecnej większości rządzącej, w tym premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, przekonują, że działania wokół Trybunału mają doprowadzić do przywrócenia go obywatelom. Prowadzący zapytał również, czy obecna sytuacja nie jest konsekwencją osłabienia autorytetu TK w ostatnich latach.

Mateusz Morawiecki przyznał, że pozycja Trybunału ucierpiała, ale zaproponował inne rozwiązanie. - Dlatego proponujemy przede wszystkim najpierw reset rządu, stąd zawnioskowałem o konstruktywne wotum nieufności wobec premiera Tuska, a następnie reset Trybunału Konstytucyjnego. Bo tu się z panem rzeczywiście zgadzam, że autorytet i wiarygodność Trybunału bardzo mocno ucierpiały - powiedział.

Jak zaznaczył, Trybunał jest potrzebną instytucją, która powinna rozstrzygać wątpliwości dotyczące zgodności ustaw z konstytucją. Jego zdaniem obecnie nie może jednak właściwie wykonywać tej funkcji.

Leszek Miller został zapytany, czy w obecnej sytuacji politycznej możliwy jest zarówno reset rządu, jak i Trybunału Konstytucyjnego. - Jeżeli rozmawiamy o resecie konstytucyjnym, to musimy najpierw zapytać, czy znajdzie się większość w Sejmie, żeby przeprowadzić taką operację. To potrzeba, zdaje się, 307 głosów, żeby dokonać nowelizacji konstytucji, bo bez tego nie będzie żadnego resetu. Ja mam bardzo poważne wątpliwości - stwierdził Miller.

Odnosząc się do pomysłu konstruktywnego wotum nieufności wobec Donalda Tuska, zaznaczył, że jego przeprowadzenie jest łatwiejsze, ale wymaga wskazania kandydata na nowego premiera, który będzie w stanie uzyskać niezbędną większość.

Morawiecki wskazał w tym kontekście Marka Jurka. Miller pozytywnie ocenił jego postawę z czasów, gdy pełnił funkcję marszałka Sejmu i zrezygnował ze stanowiska w związku ze sporem dotyczącym aborcji.

- Mam wiele szacunku dla pana Jurka, dlatego że to był jeden z niewielu posłów, wówczas marszałek Sejmu, który ustąpił ze swojego stanowiska z powodów ideowych. To się bardzo rzadko zdarza - powiedział były premier. Miller podkreślił jednak, że każda próba zmiany obecnej sytuacji musi uwzględniać realne możliwości zdobycia większości w Sejmie.

Tekst jest aktulizowany. 

Awantura pod Trybunałem. "Doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego"

W piątek wieczorem przedstawiciele sędziów wybranych przez Sejm obecnej kadencji do TK poinformowali, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Korwin-Piotrowska poinformowała, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywają w siedzibie Trybunału. 

Przed siedzibą TK nasilił się protest, a prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy; spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.

W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że "doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa". Prezydent zwołał też pilne konsultacje polityczne z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych.

W sobotę wieczorem premier Tusk wygłosił orędzie, w którym powiedział m.in. że "atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego", a "państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości".

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.