Rzekome informacje o "wyzwaniu" po atakach w szkole. Nowy komunikat policji

Policja opublikowała komunikat w sprawie pogłosek o rzekomym internetowym wyzwaniu nazwanym "krwawym piątkiem". Funkcjonariusze podkreślają, że dotychczas nic nie wskazuje na to, by takie wydarzenie rzeczywiście miało być organizowane.
Doniesienia pojawiły się w sieci po czwartkowym ataku nożownika w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem. Sprawę badają policjanci, w tym funkcjonariusze zajmujący się cyberprzestępczością.
"Od chwili pojawienia się informacji o rzekomym internetowym challenge'u policjanci nieustannie prowadzili czynności, aby zweryfikować te doniesienia" - przekazano w komunikacie. Jak dodano, na ten moment nie ma przesłanek potwierdzających, że zapowiadane wydarzenie rzeczywiście ma się odbyć.
Policja zaznacza jednak, że działania w tej sprawie nie zostały zakończone. Funkcjonariusze w całym kraju, a przede wszystkim z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), analizują zgłoszenia i sprawdzają niepokojące sygnały pojawiające się w internecie.
"Apelujemy o zachowanie spokoju, niepowielanie niesprawdzonych doniesień i korzystanie wyłącznie z wiarygodnych źródeł informacji" - podkreślono w komunikacie. Policja ostrzegła również osoby, które celowo próbują wywołać panikę, że mogą ponieść odpowiedzialność karną.
Pogłoski o "krwawym piątku" po ataku pod Wyszkowem. Komunikat policji
Informacje o rzekomym "krwawym piątku" zaczęły krążyć wśród młodzieży dzień po ataku nożownika w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach. Wydarzenia z czwartku wstrząsnęły lokalną społecznością, a w internecie pojawiły się kolejne, trudne do zweryfikowania doniesienia.
O skali zamieszania opowiedziała dziennikarzom 18-letnia uczennica placówki, w której doszło do ataku. Jak relacjonowała, otrzymywała liczne wiadomości, przez co trudno było jej odróżnić prawdziwe informacje od fałszywych.
- Co sekundę dostaję wiadomości (...) Jest tego tyle, że nie da się odsiać prawdziwych informacji od fałszywych. Podobno jutro ma być jakiś "krwawy piątek" - mówiła. Dodała, że dostała wiadomość od dziewczynki, której ojciec jest policjantem, z której miało wynikać, że posiada ona takie informacje.
Pogłoski dotarły również do funkcjonariuszy. W czwratkowej rozmowie z Interią mł. asp. Ilona Puścian z Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie potwierdziła, że zgłoszenia są sprawdzane przez wydział kryminalny we współpracy z policjantami zajmującymi się cyberprzestępczością.
Atak w szkole. Policja sprawdza motywy nieletniego sprawcy
Funkcjonariusze zachowują ostrożność w kwestii ewentualnego związku internetowych pogłosek z czwartkowym atakiem.
- Prowadzone są czynności, które mają ustalić, co kierowało nieletnim. Będą też prowadzone oględziny zabezpieczonego przy nim telefonu i innych rzeczy. To wyjaśni, (...) czy miał on jakąś wizję, pod jakim wpływem dopuścił się tego czynu - przekazała mł. asp. Ilona Puścian w rozmowie z Interią.
Analiza zabezpieczonych przedmiotów i urządzeń ma pomóc w odtworzeniu okoliczności zdarzenia oraz ustaleniu, co doprowadziło do ataku.
Piątek bez lekcji w szkołach. Decyzja wojewody
W sieci pojawiły się również spekulacje, że z pogłoskami o "krwawym piątku" może mieć związek decyzja o odwołaniu piątkowych zajęć w szkołach na terenie gminy Wyszków. Decyzję w tej sprawie podjął wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski.
Jak wyjaśniła mł. asp. Ilona Puścian, decyzja zapadła jednak po południu, zanim w internecie zaczęły krążyć informacje o rzekomym wyzwaniu. Nie należy zatem łączyć obu spraw bezpośrednio na podstawie dostępnych informacji.
Policja zwraca uwagę, że po tragedii pojawił się szum informacyjny, który sprzyja rozpowszechnianiu niezweryfikowanych wiadomości. Funkcjonariusze apelują o odpowiedzialność w udostępnianiu treści i śledzenie oficjalnych komunikatów.
"Polityczny WF": Nieoczekiwany zwrot PiS-u. Zaskoczyło propozycjamiINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.