Macierewicz z pistoletem na farbę broni "prawdy o Smoleńsku". PiS się zgadza
Antoni Macierewicz nie poniesie partyjnych konsekwencji za swoje zachowanie podczas tzw. miesięcznicy smoleńskiej. Nikt nie bierze tego pod uwagę. Działania Macierewicza są akceptowane przez PiS, bo były szef smoleńskiej podkomisji jest ważny dla istotnej części wyborców tej partii - twierdzą politycy PiS.
Antoni Macierewicz z pistoletem na farbę podczas miesięcznicy smoleńskiej 10 września (kadr z nagrania)
Źródło zdjęć: © X | X
Jeden z polityków PiS zwraca uwagę, że absurdem jest rozważanie, czy partyjna komisja etyki mogłaby się zajmować Antonim Macierewiczem. - Antoni nie jest tematem w partii - słyszymy.
Nikomu w PiS nie przeszkadza, że były szef podkomisji smoleńskiej przepycha się z przeciwnikami pomnika smoleńskiego dziesiątego dnia każdego miesiąca. Na nikim nie robi to szczególnego wrażenia.
Nawet to, że podczas przepychanki Macierewicz strzelał z pistoletu na farbę do protestujących - w górę, próbując trafić w trzymane przez nich banery. Ponoć pistolet był mu potrzebny do zamalowywania obraźliwych haseł.
WIDEO
Macierewicz z pistoletem na farbę. Szarpał się z protestującymi
WIDEO
Rzecznik PiS nie odpowiada na pytania WP, nie wiemy więc, co o zachowaniu Macierewicza myśli partia - z Jarosławem Kaczyńskim na czele.
Prezes PiS nigdy publicznie nie skrytykował Antoniego Macierewicza. Nigdy nie sprzeciwił się jego działaniom czy zachowaniom na miesięcznicach. Wręcz przeciwnie: Kaczyński wielokrotnie podkreślał, że Macierewicz jest dla PiS politykiem zasłużonym i należy wspierać go w "walce o prawdę" o Smoleńsku.
Decyzją Kaczyńskiego Macierewicz został nawet wiceprezesem PiS. I pozostaje nim do dziś.
Politycy PiS, skupieni dziś na sporze wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, niechętnie rozmawiają o Macierewiczu. Nie wiedzą, skąd miał pistolet na farbę ani skąd wziął się ten pomysł. Zwracają uwagę, że wielu internautów było "zadowolonych" z zachowania polityka PiS. Bo "dał odpór dziczy". I "samotnie walczył" z "awanturnikami".
Skoro PiS nie zamierza się zajmować zachowaniem Macierewicza, pozostaje Sejm. Uchwała Sejmu z 17 lipca 1998 r., czyli Zasady Etyki Poselskiej, stanowi, że poseł powinien zachowywać się w sposób odpowiadający godności posła. Art. 6 dodaje, że powinien unikać zachowań, które mogą godzić w dobre imię Sejmu, i szanować godność innych osób. To najczęściej przywoływany przepis w sprawach posłów, którzy trafiają przed sejmową komisję etyki.
Komisja Etyki Poselskiej może rozpatrywać sprawy posłów z własnej inicjatywy, a także na wniosek innych organów Sejmu, posłów i innych podmiotów. Katalog kar jest skromny: zwrócenie uwagi, upomnienie i nagana. Do tego posłowi przysługuje odwołanie do Prezydium Sejmu, które może uchylić uchwałę komisji.
Byli politycy PiS, dziś związani z Rozwojem Plus, za Macierewicza - jak przyznają i się cieszą - nie muszą się już tłumaczyć. Wielokrotnie wspominali w przeszłości, że ówczesny szef podkomisji smoleńskiej wizerunkowo szkodzi partii. Choć i z nim na pokładzie (również w rządzie) PiS wygrywało wybory. Macierewicz zatem w żaden sposób nie będzie w partii upominany czy tym bardziej karany.
A jeśli zechce, znów wystartuje z list PiS w wyborach parlamentarnych.
Wirtualna Polska próbowała skontaktować się z Antonim Macierewiczem. Do chwili publikacji nie odebrał telefonu.
Newsy, wywiady, śledztwa i reportaże w Twojej skrzynce co tydzień - zawsze za darmo.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.