Udaremniony zamach w Wielkiej Brytanii. Premier wskazuje na Iran
- Brytyjska policja zatrzymała w weekend pięciu mężczyzn w pobliżu bazy wykorzystywanej przez lotnictwo USA do ataków na Iran.
- Podejrzani o przygotowywanie aktu terroru Londyńczycy zostali wypuszczeni za kaucją po przeszukaniu ich furgonetek.
- Amerykańscy politycy z prezydentem Donaldem Trumpem na czele skrytykowali decyzję brytyjskich służb o zwolnieniu mężczyzn.
Wielka Brytania bada sprawę niedoszłego ataku terrorystycznego na bazę lotniczą RAF Fairford na południu Anglii, do którego miało dojść w miniony weekend. W środę 30 września głos w tej sprawie zabrał szef brytyjskiego rządu.
Baza w Fairford pełni strategiczną rolę dla amerykańskiego lotnictwa. Siły USA wykorzystują ten obiekt do przeprowadzania uderzeń na irańskie wyrzutnie rakietowe, które ostrzeliwują statki handlowe w cieśninie Ormuz. Latem irańska Gwardia Rewolucyjna oficjalnie ostrzegała Londyn przed udostępnianiem bazy Amerykanom.
Zatrzymani na wolności i reakcja USA
W nocy z soboty na niedzielę brytyjska policja zatrzymała pięciu mężczyzn z Londynu w wieku od 23 do 25 lat. Początkowe zarzuty dotyczyły naruszenia ustawy o materiałach wybuchowych, a następnie przygotowywania aktu terroru. Mimo to w poniedziałek wszyscy podejrzani zostali wypuszczeni za kaucją. We wtorek służby przekazały, że w używanych przez nich furgonetkach nie było ładunków wybuchowych, a jedynie pewna ilość benzyny.
- Oczywiście zostali objęci najbardziej rygorystycznymi możliwymi warunkami zwolnienia za kaucją. Kontrolujemy sytuację pod każdym możliwym względem - zapewnił premier, chwaląc szybką reakcję brytyjskiej policji.
Decyzja o uwolnieniu podejrzanych wywołała duże poruszenie w Stanach Zjednoczonych. Prezydent Donald Trump wyraził w poniedziałek zdziwienie takim obrotem spraw, przypominając, że niedoszli zamachowcy planowali wyrządzić ogromne zniszczenia. Szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio w wywiadzie dla stacji Fox News ocenił z kolei, że w planowanie ataku w oczywisty sposób zaangażowane były siły zagraniczne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.