Nieoficjalnie: Putin zwiększa żądania wobec Ukrainy. Okupowane terytoria Donbasu już nie wystarczą do zakończenia wojny
Po spotkaniu z wysłannikiem Władimira Putina Kiriłłem Dmitrijiwem (przy okazji wydarzenia zorganizowanego przez Melanię Trump poświęconego rozejmowi w Oleszkach) Donald Trump ogłosił "wielkie porozumienie", które może "dotknąć nie tylko Ukrainę, ale całą Europę".
Niedługo po tym przywódca Kremla zażądał od Kijowa oddania nieokupowanej części Donbasu, uznając to za warunek wstępny zawieszenia broni — taką informację podał "Financial Times", powołując się na dwie osoby, które za pośrednictwem nieoficjalnych kanałów podejmują wysiłki na rzecz zakończenia wojny. Według jednej z nich Putin oczekuje dalszych ustępstw terytorialnych od Ukrainy w ramach ostatecznego porozumienia, które miałoby obejmować gwarancje bezpieczeństwa ze strony NATO.
Zdaniem źródeł "Financial Times" jest mało prawdopodobne, by rozpoczynające się w przyszłym tygodniu rozmowy w Abu Zabi doprowadziły do zawieszenia broni, ponieważ Putin próbuje odzyskać przewagę w wojnie poprzez masowe bombardowania Ukrainy tej zimy. — Zniszczę całą waszą infrastrukturę, dopóki się nie zgodzicie — powiedział jeden z rozmówców, parafrazując Putina. — Do przyszłego roku Ukraina nie będzie miała żadnej infrastruktury. Wszystkie mosty, porty, linie kolejowe, infrastruktura energetyczna, elektrownie zostaną zniszczone — dodał.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak poinformował zięć Trumpa Jared Kushner, Waszyngton przeprowadził "produktywne i merytoryczne" rozmowy z Ukrainą, NATO i partnerami europejskimi na temat gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa oraz architektury bezpieczeństwa europejskiego. Według niego Waszyngton dąży do "opracowania praktycznych środków uwzględniających interesy wszystkich stron", w tym stworzenia "trwałej podstawy dla długoterminowego bezpieczeństwa i stabilności w Europie".
Rozmówca "Financial Times" twierdzi jednak, że przesunięcie punktu ciężkości z kwestii terytorialnych na gwarancje bezpieczeństwa to sposób Moskwy na jeszcze większe przeciąganie negocjacji przy jednoczesnym osłabianiu pozycji militarnej Ukrainy.
Obawy w europejskich stolicach
Kraje europejskie sprzeciwiają się wykorzystywaniu rozmów pokojowych w sprawie Ukrainy do omawiania nowej architektury bezpieczeństwa na kontynencie. Obawiają się, że Moskwa będzie próbowała przywrócić swoją strefę wpływów i podważyć suwerenność krajów na wschodniej flance NATO. Boją się też, że administracja Trumpa może zawrzeć porozumienie z Rosją ze szkodą dla bezpieczeństwa europejskiego — donosi "Financial Times".
Jeden z europejskich urzędników nazwał oświadczenie Kushnera "całkowitą niespodzianką". — Nie będzie żadnych równoległych negocjacji w sprawie bezpieczeństwa europejskiego, dopóki nie zakończy się wojna [przeciwko Ukrainie]. Poza tym wiemy, co Rosjanie mają na myśli, mówiąc o tym, i to się nie wydarzy — stwierdził.
Jared Kushner oświadczył, że Stany Zjednoczone współpracują z Ukrainą i Rosją nad "poważnymi propozycjami", które pozwolą uczynić rozmowy trójstronne "jak najbardziej merytorycznymi i produktywnymi".
Po spotkaniu z Kiriłłem Dmitrijiwem Donald Trump powiedział, że "wszyscy będą po prostu zachwyceni wielkim, wspaniałym porozumieniem" w sprawie Ukrainy, które "może dotknąć właściwie całą Europę".
Rzecznik Komisji Europejskiej odpowiedział na to krótko. — Decyzje w sprawach dotyczących bezpieczeństwa Unii Europejskiej powinny być podejmowane przez samą Unię Europejską.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.