The Jerusalem PostLebanese priest’s murder sparks sectarian outrage, calls to deport SyriansPunchEconomic growth must improve livelihoods, says new NESG chairZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-Nachrichtenstudio7sur7Leandro Trossard retrouve le chemin des filets en Turquie, Orel Mangala inscrit son premier but en LigaRFI 中文美国期中选举提前投票逾5300万人SDP Espectáculos¿Dónde ver La leyenda de la Nahuala en streaming? Plataformas disponibles en México20 MinutenOpferanwalt fordert Zwangsverwaltung von Crans-MontanaSportstarIndian Navy prevails in penalty shootout to claim Murugappa Gold Cup titlePremium TimesNigerian economy: The micro sits on the macro, By ‘Tope FasuaSeeking AlphaHasbro leads consumer discretionary sector in October as Booking Holdings slumps amid antitrust heatالشرقإسرائيل تقتل 9 فلسطينيين بينهم طفل بغارتين وإطلاق نار في غزةThe Sydney Morning HeraldIf you’re visiting Venice for the first time, this is the way to do it
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, November 1, 2026

Święczkowski zapowiada konsekwencje dla funkcjonariuszy. "Współczuję im"

Translate

Na antenie Polsat News Bogdan Święczkowski zarzucił funkcjonariuszom "dopuszczenie się zamachu na konstytucyjny organ państwa". Prezes Trybunału Konstytucyjnego odniósł się do sytuacji, w której uniemożliwiono mu wejście na teren Trybunału Konstytucyjnego.

Zapowiedział możliwe konsekwencje prawne wobec osób zaangażowanych w te działania.

- Dowódcy, którzy dopuszczają się tego zamachu na konstytucyjny organ państwa, przebywają na terenie Trybunału Konstytucyjnego bezprawnie - stwierdził Święczkowski.

Jak dodał, odpowiedzialność mogą ponieść nie tylko dowódcy, ale również młodzi funkcjonariusze, którzy wykonywali działania uniemożliwiające mu wejście na teren TK.

- Współczuję tym młodym ludziom, bo oczywiście poniosą bardzo surową odpowiedzialność karną - powiedział. Zaznaczył jednak, że o ewentualnych konsekwencjach zdecyduje prokurator. Nie wykluczył również postępowań administracyjnych.

Święczkowski o wydarzeniach przed TK. "Przypomina najgorsze czasy komuny"

- Jak państwo wiecie, półtora roku temu złożyłem zawiadomienie o przestępstwie ustrojowego zamachu stanu. Ten ustrojowy zamach stanu przerodził się w klasyczny zamach stanu. Kiedyś były to zmotoryzowane oddziały Milicji Obywatelskiej, czyli ZOMO, a teraz są to kompanie policji prewencji - mówił na antenie Polsat News Bogdan Święczkowski, porównując piątkowe wydarzenia pod TK do wydarzeń z "czasów komuny".

- Byłem wtedy bardzo młodym chłopakiem, ale widziałem, jak ZOMO jeździło na Hutę Katowice czy do śląskich i zagłębiowskich kopalń. Naprawdę żałuję, że dożyłem czasów, w których muszę podejmować takie działania - mówił.

Święczkowski na Antenie Polsat News podkreślił, że funkcjonariusze nie musieli się godzić na takie działania.

- Każdy funkcjonariusz policji i każdej innej służby może odmówić wykonania rozkazu, który prowadzi do popełnienia przestępstwa lub sam jest rozkazem przestępczym. Wynika to wprost z przepisów prawa - twierdzi prezes TK.

Święczkowski o Korwin-Piotrowskiej. "Wdarła się na teren TK"

Święczkowski zakwestionował również status Anny Korwin-Piotrowskiej, która została wybrana przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jak stwierdził, nie złożyła ona ślubowania wobec prezydenta, dlatego - w jego ocenie - nie może podejmować żadnych działań jako sędzia ani kierować pracami TK.

- Pani Korwin-Piotrowska nie jest sędzią, jest uzurpatorem. Nie złożyła ślubowania wobec pana prezydenta. Nie może podejmować żadnych działań. Po prostu wdarła się na teren Trybunału i uznała, że będzie pełnić obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego i kierować nim. Pod moją nieobecność mnie zawiesiła. To jest jakiś absurd - mówił prezes TK.

Święczkowski przekonywał, że wydane przez Korwin-Piotrowską zarządzenie nie ma mocy prawnej. - Oczywiście to zarządzenie nie istnieje w obrocie prawnym. Jest wymysłem prywatnej osoby - stwierdził.

Wyjaśniając swoje stanowisko, wskazał, że objęcie urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego wymaga spełnienia kilku warunków. Wymienił wybór przez Sejm, złożenie ślubowania w obecności prezydenta, stawienie się w Trybunale i objęcie obowiązków, a także złożenie oświadczenia majątkowego.

Jak zaznaczył, niewypełnienie któregokolwiek z tych obowiązków oznacza, że dana osoba "nie nawiązuje stosunku służbowego" i nie staje się sędzią w ścisłym tego słowa znaczeniu. W konsekwencji nie może otrzymywać przydzielonych spraw ani wynagrodzenia.

- I taka jest sytuacja pani Korwin-Piotrowskiej - podsumował Święczkowski.

Więcej informacji wkrótce.

Policja w Trybunale Konstytucyjnym i przejęcie kierownictwa nad TK. Bryłka w ''Gościu Wydarzeń'': Premier wprowadza ład konstytucyjny ''uśmiechniętej dyktatury''Polsat News


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.